Ruch jemeńskich szyitów-zajdytów, Ansarullah przyłączył się do poniedziałkowego ataku Iranu na Izrael. Poza wystrzeleniem rakiety sięgnął jednak po jeszcze groźniejszą broń.

Rzecznik sił zbrojnych Jemenu kontrolowanych przez Ansarullah, gen. Jahja Sari poinformował, że znów będą one realizować blokadę Bab al-Mandab, cieśniny łączącej Morze Czerwone z otwartym Oceanem Indyjskim. Przebiega przez nią szlak morski ku Kanałowi Sueskiemu, najważniejszy szlak żeglugowy łączący Azję z Europą.

„Ogłaszamy całkowity zakaz żeglugi wroga na Morzu Czerwonym i uważamy wszelkie ruchy syjonistyczne za cele militarne dla naszych sił” – powiedział w wystąpieniu telewizyjnym gen. Sari – „Na eskalację odpowiemy eskalacją, a nasze działania będą nasilane w miarę rozwoju sytuacji oraz we współpracy z osią dżihadu i oporu”, zacytował portal The National News. Tym ostatnim sformułowaniem Jemeńczyk odniósł się do Iranu i jego sprzymierzeńców w regionie Bliskiego Wschodu.

Ansaurulla rozpoczął przejmowanie lub statków jakkolwiek powiązanych z USA i Izraelem, czy tylko wpływających do portów tego drugiego, wkrótce po wybuchu wojny w Strefie Gazy, w ramach poparcia dla Palestyńczyków. Według szacunków z października 2024 roku, do tegoż miesiąca Asnarullah przeprowadził około 130 ataków na różnego rodzaju statki cywilne i okręty wojskowe na Morzu Czerwonym i Arabskim.

Aktywność Jemeńczyków wyraźnie ograniczyła ruch żeglugi przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, niemal wstrzymując aktywność w czerwonomorskim porcie Izraela, Eljat. Wiele statków handlowych zaczęło wybierać dłuższą drogę na około Afryki. Podrożały też ceny ubezpieczeń transportu morskiego.

Jemeńczycy okresowo minimalizowali swoją aktywność, tak w związku z rozejmem w Strefie Gazy, jak i ogłoszeniem przez Donalda Trumpa zawieszenia broni w wojnie z Iranem.

Ewentualne przyblokowanie częśc ruchu żeglugowego przez Bab al-Mandab może pogłębić szok podażowy powodowany przez blokadę nałożoną przez Irańczyków na Cieśninę Ormuz.

W nocy z niedzieli na poniedziałek Iran wystrzelił pociski w kierunku Izraela, przedstawiając to jako odpowiedź na izraelski nalot na południowe przedmieścia Bejrutu. Nad ranem Izraelczycy dokonali bombardowań celów w środkowych i północnym Iranie. Już w poniedziałek rano Irańczycy ponowili atak na państwo syjonistyczne. Miał się do niego przyłączyć właśnie Ansarullah, odpalając co najmniej jeden pocisk balistyczny.

thenationalnews.com/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności