41-letni obywatel Zimbabwe, który pod koniec maja zaatakował Polaka w jednym z klubów w centrum Lublina, ma zostać deportowany – przekazała policja. Lubelscy działacze Ruchu Narodowego zarzucają organom ścigania nieudolność i wskazują na nierówne traktowanie sprawców.
41-letni obywatel Zimbabwe, który pod koniec maja zaatakował mieszkańca Lublina w jednym z klubów w centrum miasta, ma zostać zobowiązany do opuszczenia Polski. Informację przekazała policja, odnosząc się do sprawy nagłośnionej przez lubelskich działaczy Ruchu Narodowego.
Do zdarzenia doszło pod koniec maja. Mieszkaniec Lublina został uderzony w tył głowy szklanką przez 41-letniego obywatela Zimbabwe. Po incydencie policja nie zatrzymała napastnika w areszcie, lecz umieściła go w izbie wytrzeźwień. Mężczyzna miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Zobacz też: Krwawy atak w klubie w Lublinie. Obywatel Zimbabwe zranił Polaka po „Africa Days”
Lubelscy działacze Ruchu Narodowego zarzucają organom ścigania nieudolne działania. Wiceprezes Ruchu Narodowego na Lubelszczyźnie Piotr Zduńczyk stwierdził, że państwo powinno stanowczo reagować wobec imigrantów popełniających przestępstwa.
„Musimy zdecydowanie obchodzić się z imigrantami-przestępcami” – powiedział Zduńczyk.
Polityk porównał sprawę obywatela Zimbabwe do deportacji obywatela Ukrainy, który został wydalony z Polski po nielegalnym wyłowieniu suma w okresie ochronnym.
„Ostatnio mieliśmy sytuację, gdzie wydaliliśmy Ukraińca z Polski ze względu na to, że złowił suma w nieodpowiednim czasie. A za człowieka niestety imigrant cały czas chodzi po ulicach. Rośnie nam systemowa poprawność polityczna i obawa przed oskarżeniami o rasizm” – mówił Zduńczyk.
Do sprawy odniósł się podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Przekazał, że funkcjonariusze prowadzą postępowanie w kierunku uszkodzenia ciała, a podejrzanemu przedstawiono zarzut po opinii biegłego.
„Policjanci prowadzą postępowanie w kierunku uszkodzenia ciała, a na podstawie opinii biegłego, sprawcy przedstawiono zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu” – wyjaśnił Gołębiowski.
Policjant dodał, że śledczy analizują kolejne materiały i będą uzyskiwać dodatkową dokumentację medyczną. Sprawa ma być konsultowana z prokuraturą oraz biegłym.
Funkcjonariusze wystąpili także do placówki Straży Granicznej o zobowiązanie obcokrajowca do powrotu do kraju. Według policji 41-letni obywatel Zimbabwe będzie musiał opuścić Polskę.
Słowa policji nie przekonują jednak lubelskiego prawicowego środowiska: „póki co to dopiero policja wystąpiła do Straży Granicznej o zobowiązanie obcokrajowca do powrotu do kraju. Równie dobrze to się może skończyć wręczeniem kwitu i umyciem rąk” – napisała lokalna Młodzież Wszechpolska.
Kresy.pl/radio.lublin



_02.jpg)


























