Irańska telewizja państwowa potwierdziła atak rakietowy. Przytoczyła stanowisko sił zbrojnych, według którego „jeśli Izrael odpowie na irańskie ataki albo nie zaprzestanie ataków na Liban, irańskie uderzenia będą kontynuowane”.
Izraelska armia poinformowała, że przechwyciła wszystkie pociski wystrzelone z Iranu. Jednocześnie wojsko ostrzegło, że „obrona nie jest hermetyczna”. Syreny alarmowe uruchomiono w kilku częściach kraju.
W północnym Izraelu słychać było liczne eksplozje. AP zaznacza, że nie było natychmiastowego komentarza ze strony wspieranego przez Iran Hezbollahu, który często prowadzi ostrzał tego obszaru.
W sieci pojawiły się nagrania przedstawiające irański atak.
Nie przekazano od razu informacji o ofiarach ani zniszczeniach po stronie izraelskiej. Biały Dom nie odpowiedział natychmiast na pytania dotyczące irańskiego ostrzału.
Zobacz: Izrael zabił libańskiego generała
Teheran wcześniej zapowiadał odwet po tym, jak Izrael w niedzielę uderzył bez ostrzeżenia w południowe przedmieścia Bejrutu. Atak nastąpił mimo wcześniejszej prośby Waszyngtonu, by Izrael powstrzymał się od uderzenia w stolicę Libanu.
Izrael twierdził, że jego nalot był odpowiedzią na ostrzał północnego Izraela przeprowadzony wcześniej przez Hezbollah. Według libańskiego ministerstwa zdrowia izraelski atak na budynek mieszkalny w Bejrucie zabił dwie osoby i ranił 20.
Kilka dni wcześniej rządy Libanu i Izraela uzgodniły zawieszenie broni podczas rozmów prowadzonych w Stanach Zjednoczonych. Hezbollah odrzucił jednak to porozumienie. W niedzielę wieczorem organizacja przyznała się do ostrzału Izraela.
Iran ostrzegał, że uderzenie na Bejrut może doprowadzić do wznowienia pełnoskalowej wojny na Bliskim Wschodzie. Teheran domaga się, aby ewentualne porozumienie obejmowało również zakończenie walk w Libanie.
Czytaj: Trump: Nie odmrożę irańskich aktywów przed zawarciem porozumienia
„Siły USA na całym Bliskim Wschodzie pozostają czujne i gotowe” — pisało na platformie X Dowództwo Centralne USA krótko przed irańskim ostrzałem.
Mediacje w sprawie szerszego porozumienia trwały w niedzielę. Minister spraw wewnętrznych Pakistanu Mohsin Naqvi przybył do Iranu, by rozmawiać z tamtejszymi władzami. Egipt poinformował natomiast, że szefowie dyplomacji Egiptu i Kataru omawiali „proponowane elementy” możliwej umowy między USA i Iranem.
Do wieczornego ataku odniósł się prezydent USA Donald Trump. Powiedział, że irańskie ataki „z pewnością nie pomogą” w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny. Trump wezwał Teheran do „powrotu do stołu negocjacyjnego i zawarcia umowy”. Prezydent USA powiedział również, że „nie jest zadowolony” z izraelskiego ataku na Bejrut i zapowiedział, że będzie wzywał Izrael do powstrzymania się od odwetu przeciwko Iranowi.
Zobacz także: Wymiana ognia mimo rozejmu. USA zestrzeliły irańskie drony nad Cieśniną Ormuz i uderzyły w radary Teheranu