Komisja Europejska wezwała Polskę, Węgry i Słowację do zniesienia zakazów importu żywności z Ukrainy — podało w środę RMF FM. W przypadku Polski embargo obejmuje między innymi pszenicę, kukurydzę, rzepak i słonecznik.

Komisja Europejska chce, by Polska, Węgry i Słowacja zniosły jednostronne embargo na import żywności z Ukrainy — podało w środę RMF FM. Według rozgłośni Bruksela uznaje, że utrzymywanie krajowych restrykcji handlowych nie ma już ekonomicznego uzasadnienia i grozi rozbijaniem jednolitego rynku Unii Europejskiej.

W przypadku Polski zakaz dotyczy między innymi ukraińskiej pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika oraz części produktów powstałych z ich przetwórstwa, w tym śruty. RMF FM podało, że Komisja Europejska kieruje swój sygnał nie tylko do Warszawy, ale także do Budapesztu i Bratysławy.

„Nie uważamy, aby te środki, które grożą fragmentaryzacją jednolitego rynku, były uzasadnione” — powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier, cytowany przez RMF FM.

Według rozgłośni sprawa wróciła do unijnej debaty po zamieszaniu legislacyjnym na Węgrzech. 14 maja, w związku ze znoszeniem stanu wyjątkowego przez nowy parlament, dotychczasowe węgierskie embargo na część ukraińskich produktów wygasło automatycznie. Po wykryciu błędu blokada została przywrócona.

RMF FM podało, że Komisja Europejska wykorzystała ten moment do ponownego wezwania państw utrzymujących krajowe ograniczenia, by z nich zrezygnowały. Na razie Bruksela nie zapowiada kar ani działań prawnych, stawiając na rozmowy z rządami zainteresowanych krajów.

Komisarz do spraw rolnictwa Christophe Hansen mówił po wtorkowym spotkaniu unijnych ministrów rolnictwa, że nowa umowa handlowa z Ukrainą zawiera limity na ukraińską żywność oraz klauzule ochronne, które można uruchomić w razie nadmiernego importu. Według RMF FM Komisja przekonuje, że te mechanizmy pozwalają kontrolować napływ produktów rolnych przez unijną granicę.

„Prowadzimy rozmowy z zainteresowanymi państwami członkowskimi, aby szybko znaleźć rozwiązania umożliwiające swobodny przepływ produktów objętych ulgami celnymi” — powiedział Hansen.

Z ustaleń dziennikarki RMF FM w dyrekcji Komisji Europejskiej do spraw handlu wynika, że w Brukseli rośnie frustracja z powodu działań Polski, Węgier i Słowacji. Jeden z rozmówców rozgłośni miał wskazać, że nowa umowa handlowa z Ukrainą „została skrojona pod wymagania tych krajów, by wyjść naprzeciw ich obawom”.

Komisja ma jednak pamiętać o protestach rolniczych z lat 2022–2023, gdy zwiększony napływ ukraińskiego zboża wywołał napięcia w Polsce oraz innych państwach sąsiadujących z Ukrainą. Według RMF FM Bruksela nie chce doprowadzić do kolejnej fali niepokojów społecznych, dlatego na obecnym etapie stawia na dialog zamiast konfrontacji.

Zobacz: Prawie 80 procent ukraińskiej żywności w polskich sklepach nie spełnia wymogów

rmf24.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności