Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i policja poinformowały o zablokowaniu ośmiu kolejnych schematów unikania mobilizacji w różnych regionach kraju. Według śledczych organizatorzy procederu żądali od poborowych od 7 do 15 tys. dolarów za fałszywe dokumenty, fikcyjne zatrudnienie lub pomoc w wyjeździe za granicę.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Policja Narodowa poinformowały o zablokowaniu ośmiu kolejnych schematów unikania mobilizacji. Zatrzymań dokonano w różnych regionach Ukrainy. Według śledczych osoby zaangażowane w proceder oferowały poborowym uniknięcie służby wojskowej za kwoty od 7 do 15 tys. dolarów.

Jak przekazano, podejrzani mieli wykorzystywać fałszywe dokumenty, organizować fikcyjne zatrudnienie w przedsiębiorstwach o znaczeniu krytycznym albo pomagać w nielegalnym wyjeździe za granicę poza oficjalnymi punktami odpraw.

W Kijowie cyberfunkcjonariusze SBU ujawnili zastępcę kierownika działu obsługi jednego ze stołecznych banków. Według śledztwa miał on za łapówki „rezerwować” osoby unikające mobilizacji w przedsiębiorstwie krytycznym. Zatrzymano go w centrum handlowym podczas przyjmowania pieniędzy od klienta.

Zobacz też: Rosyjska rakieta z zubożonym uranem? SBU oskarża Rosję

W Odessie kontrwywiad wojskowy SBU ujawnił pracownika administracyjnego terytorialnego centrum kompletacji. Według śledczych bezpodstawnie zdejmował on poborowych z ewidencji wojskowej z powodów zdrowotnych. Miał też oferować pomoc zmobilizowanym w uniknięciu odpowiedzialności za samowolne opuszczenie jednostki wojskowej, powołując się na znajomości w Siłach Zbrojnych Ukrainy i wojskowej komisji lekarskiej.

W obwodzie mikołajowskim zatrzymano dwie osoby, w tym cudzoziemca posiadającego prawo stałego pobytu na Ukrainie. Według materiałów sprawy sprzedawali oni paszporty zagraniczne i prawa jazdy, do których wklejali zdjęcia osób unikających mobilizacji.

W obwodzie czerkaskim zatrzymano organizatora kolejnego schematu, wcześniej karanego za zabójstwo. Według śledczych zajmował się fikcyjnym zatrudnianiem osób zobowiązanych do służby wojskowej w przedsiębiorstwach krytycznych, a następnie umożliwiał im wyjazd za granicę pod pozorem delegacji.

W obwodzie połtawskim podejrzenia usłyszało czterech blogerów, którzy w komunikatorach publikowali lokalizacje punktów kontrolnych i trasy patroli. Śledczy udokumentowali też, że jeden z podejrzanych zaatakował funkcjonariuszy w lokalnym centrum kompletacji i siłą wyprowadził z obiektu swojego znajomego, który został zmobilizowany.

W obwodzie sumskim ujawniono trzech administratorów kanałów w Telegramie i grupy w Viberze. Według SBU publikowali oni współrzędne mobilnych grup terytorialnych centrów kompletacji, aby umożliwić unikanie doręczenia wezwań.

W Winnicy ujawniono pracownicę miejscowego szpitala, która na swoim profilu w TikToku miała namawiać poborowych do omijania patroli funkcjonariuszy. Na Bukowinie zatrzymano natomiast urzędnika rejonowego centrum kompletacji, który miał pomagać zmobilizowanym w uzyskaniu fikcyjnej niepełnosprawności dzięki kontaktom wśród lekarzy.

Podejrzanym przedstawiono zarzuty z kilku artykułów ukraińskiego Kodeksu karnego, dotyczących m.in. utrudniania działalności Sił Zbrojnych Ukrainy, rozpowszechniania informacji o rozmieszczeniu formacji wojskowych, nielegalnego przewozu osób przez granicę oraz nadużycia wpływów.

Grozi im do dziewięciu lat więzienia wraz z konfiskatą mienia. Sprawy nadzorują prokuratury w kilku regionach Ukrainy oraz wyspecjalizowane prokuratury w dziedzinie obrony.

Zobacz też: Afera w ukraińskim MON. Ponad 71 milionów hrywien miało zniknąć przy zakupach żywności dla armii

Kresy.pl/SBU

Tagi: , , ,
forma płatności