Joel Valdez, pełniący funkcję rzecznika Pentagonu, przekazał, że decyzja o wstrzymaniu rotacji amerykańskich żołnierzy do Polski nie została podjęta w ostatniej chwili. W środę Władysław Kosiniak-Kamysz ma rozmawiać w tej sprawie z gen. Deanem Caine’em.
Postanowienie o wstrzymaniu rotacji żołnierzy Stanów Zjednoczonych do Polski nie było decyzją nieoczekiwaną ani podjętą w ostatniej chwili – przekazał Polsat News Joel Valdez, pełniący funkcję rzecznika prasowego Pentagonu.
Valdez odniósł się do decyzji USA dotyczącej redukcji sił amerykańskich w Europie. Jednym z jej elementów jest odwołanie wysłania do Polski pancernej brygadowej grupy bojowej w ramach rotacji wojsk USA.
„Decyzja o wycofaniu wojsk jest wynikiem kompleksowego, wielowarstwowego procesu, który uwzględnia opinie kluczowych liderów w EUCOM i na wszystkich szczeblach dowodzenia” – przekazał Valdez w oświadczeniu dla Polsat News.
Przedstawiciel Pentagonu podkreślił, że decyzja nie miała charakteru nagłego. Według niego przedstawianie jej jako postanowienia podjętego w ostatniej chwili byłoby niezgodne z rzeczywistością.
„Nie była to nieoczekiwana decyzja, podjęta w ostatniej chwili” – stwierdził Valdez. Dodał, że taka narracja „byłaby nieprawdziwa”.
Decyzja Stanów Zjednoczonych wywołała niepokój na wschodniej flance NATO. W związku z tą sprawą wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ma w środę spotkać się z przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Deanem Caine’em.
We wtorek rozmowę w tej sprawie ma odbyć także szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła. Jego rozmówcą ma być dowódca wojsk USA i NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich.
W poniedziałek do Waszyngtonu w trybie nagłym wylecieli wiceministrowie obrony narodowej Cezary Tomczyk i Paweł Zalewski. Mają wyjaśnić sytuację w kwestii zapowiadanych redukcji obecności wojskowej Amerykanów w Europie.
Portal TokFM przytoczył słowa Tomczyka o “informacyjnej burzy i chaosie”, jaka wybuchła po pierwszych informacjach o redukcji tej obecności. Wybierając się do Waszyngtonu zasygnalizował, że będzie w tej sprawie chciał rozmawiać z przedstawicielami Kongresu oraz Departamentu Obrony i Stanu. Wiceminister liczy na ich deklaracje, że Polski redukcja stanu amerykańskich sił nie obejmie.
Jak powiedział Tomczyk – “jadę do Stanów Zjednoczonych z wiadomością od premiera Tuska i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, że Polska jest gotowa na zwiększenie obecności amerykańskiej w Polsce. I jest to oficjalne stanowisko rządu”.
Wzywał do współpracy w tym względzie prezydenta Karola Nawrockiego i jego otoczenie. “Stanowisko Polski musi być jednolite, bo Polska jest jedna i politykę zagraniczną ma jedną” – wiceminister powiedział TokFM.
Administracja Donalda Trumpa miała wstrzymać planowaną rotację amerykańskich żołnierzy do Polski w ramach szerszej redukcji obecności wojsk USA w Europie, podały w zeszłym tygodniu amerykańskie środki masowego przekazu. Już po pierwszych tego rodzaju sygnałach Ministerstwo Obrony Narodowej zapewniało, że redukcje liczebności amerykańskich kontyngentów w Europie nie dotyczą Polski.
Wypowiadał się w ten sposób sam szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz. W piątek w Ośrodku Konferencyjno-Szkoleniowym Straży Granicznej „Strażnica” w Otwocku odniósł się do kwestii sam polski premier Donald Tusk. Stwierdził on, że Polska od miesięcy spodziewała się decyzji dotyczących amerykańskiej obecności wojskowej w Europie.
„Otrzymałem zapewnienie i to jest też dla mnie ważne, że te decyzje mają charakter logistyczny i one nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo, jeśli chodzi o współpracę polsko-amerykańską” — powiedział na ten temat Tusk.
Jego słowa kłócą się z poniedziałkową wypowiedzią wiceministra Zalewskiego dla TokFM o tym, że “nikt w Polsce nie wiedział, że rotacja amerykańskiej brygady zostanie zawieszona”.
Podobnie wypowiedział się jego szef, Kosiniak-Kamysz – “W żadnym momencie nie zostaliśmy poinformowani o tym, że obecność sił zbrojnych USA w Polsce zostanie zmniejszona”.
Kresy.pl/Interia






_02.jpg)






















