Portal Zero.pl przeanalizował finanse Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Z publikacji wynika, że fundacja prowadzi liczne zbiórki, gromadzi znaczne środki z darowizn, a jednocześnie nie publikuje aktualnych sprawozdań na swojej stronie internetowej.
Portal Zero.pl opisał finanse Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, wskazując na liczne zbiórki, znaczne wpływy z darowizn oraz brak bieżącej transparentności w publicznie dostępnych dokumentach fundacji. Z publikacji wynika, że organizacja prowadzi dziesiątki apeli o wpłaty, przedstawiając się jako podmiot potrzebujący wsparcia do działań prawnych przeciwko osobom oskarżanym przez nią o rasizm, homofobię, faszyzm lub ksenofobię.
Jednym z przykładów opisanych przez portal jest zbiórka związana z pozwem przeciwko prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Ośrodek uznał, że prezydent obraził Polaków wypowiedzią dotyczącą filmu Agnieszki Holland „Zielona Granica” i słów funkcjonariuszy Straży Granicznej: „Tylko świnie siedzą w kinie”. OMZRiK chciał zebrać 39 tys. zł, ale pozyskał o blisko 10 tys. zł mniej. Po wyznaczeniu terminu rozprawy ponownie poprosił o wsparcie. Sąd Okręgowy w Warszawie w ciągu kilku tygodni oddalił powództwo Konrada Dulkowskiego, prezesa OMZRiK.
Według Zero.pl Ośrodek kieruje działania przede wszystkim przeciwko politykom prawej strony sceny politycznej oraz osobom niepublicznym, których wypowiedzi lub zachowania uznaje za wymagające interwencji organów ścigania. Wpisy organizacji w mediach społecznościowych mają być regularnie opatrywane linkami do zbiórek pieniędzy.
Portal zwrócił uwagę, że gdy jeden z internautów zapytał o finanse organizacji, został odesłany na jej stronę internetową. Tam jednak najnowszy bilans ma pochodzić z 2022 roku. Zero.pl podał, że dotarł do nowszych dokumentów, z których ma wynikać, że fundacja co roku gromadzi duże środki z darowizn.
OMZRiK powstał w 2014 roku. Założyli go Rafał Gaweł i Konrad Dulkowski. Prezesem fundacji jest Dulkowski. Gaweł przebywa w Norwegii, gdzie otrzymał azyl polityczny. W Polsce jest poszukiwany listem gończym po tym, jak wyjechał za granicę po prawomocnym wyroku więzienia za oszustwa. Według Zero.pl Gaweł mimo zmiany władzy nie planuje powrotu do kraju, tłumacząc to obawą przed zagrożeniem ze strony środowisk narodowych, policjantów oraz ludzi z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego.
Organizacja często informuje o swoich sukcesach. Na stronie internetowej wskazuje m.in. na wyroki wobec Jacka Międlara oraz skazania członków ONR. Zero.pl podaje jednak przykład sprawy z Poznania, w której OMZRiK ogłosił, że po jego zawiadomieniu policja zatrzymała „groźną rasistkę”. Według informacji przekazanych przez Komendę Wojewódzką Policji w Poznaniu, zawiadomienie Ośrodka wpłynęło już po rozpoczęciu czynności przez funkcjonariuszy i nie miało wpływu na zatrzymanie kobiety.
Portal opisuje również mechanizm składania przez OMZRiK subsydiarnych aktów oskarżenia. Jak wyjaśnił adwokat Radosław Płonka, taka instytucja znajduje zastosowanie wtedy, gdy prokuratura dwukrotnie odmówi wszczęcia dochodzenia albo dwa razy umorzy postępowanie. Oznacza to, że organ powołany do ścigania przestępstw uznał wcześniej, iż do przestępstwa nie doszło, ale prawo nadal pozwala stronie samodzielnie wnieść akt oskarżenia do sądu.
Według wyliczeń Zero.pl na profilu OMZRiK w serwisie Zrzutka.pl znajduje się 129 zbiórek. Łączny cel finansowy tych apeli to 3 482 863 zł, z czego do 4 maja zebrano 1 676 551 zł. Organizacja ma też otrzymywać 8,3 tys. zł miesięcznie przez Patronite. Dodatkowo zbiera środki przez serwis buycoffee.to, m.in. na działania przeciwko Przemysławowi Czarnkowi.
Portal wskazuje, że Ośrodek prowadził już wcześniej zbiórkę na działania wobec Czarnka za tę samą wypowiedź z 2020 roku dotyczącą osób LGBT. Wówczas na Zrzutka.pl zebrał 20 775 zł. Obecnie, według Zero.pl, ponownie zbiera pieniądze na sprawę dotyczącą tej wypowiedzi.
Osobno opisano zbiórkę z 2022 roku na zakup sześciu samochodów terenowych o łącznej wartości 320 tys. zł dla Zakarpackiej Regionalnej Fundacji Charytatywnej. OMZRiK miał poinformować o zakupie i przewiezieniu na Ukrainę pierwszych trzech aut. Na stronie zbiórki licznik zatrzymał się na 109 725 zł, a przy niej widnieje informacja, że została wyłączona przez serwis Zrzutka.pl.
Zero.pl zestawia apele Ośrodka o pilne wpłaty z wynikami finansowymi fundacji. W 2019 roku organizacja informowała o braku środków, a rok zakończyła z zyskiem 228 tys. zł. W 2020 roku prosiła o pieniądze na zamknięcie miesiąca, a rok zakończyła z wynikiem 191 tys. zł na plusie. W 2022 roku, gdy apelowała o środki na czynsz, miała osiągnąć 655 tys. zł przychodów, wydać 125 tys. zł na wynagrodzenia i zakończyć rok stratą 3 tys. zł.
Portal powołuje się także na niepublikowane w internecie sprawozdania składane w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wynikać ma z nich, że fundacja zebrała z darowizn 618 tys. zł w 2020 roku i 422 tys. zł w 2024 roku. Jednocześnie, według Zero.pl, poza latami 2022–2023 niewielki odsetek tych środków trafiał na realizację celów statutowych.
W publikacji opisano także rozbieżności dotyczące wynagrodzenia Rafała Gawła. Konrad Dulkowski miał zeznać w sądzie, że Gaweł pracuje na rzecz fundacji nieodpłatnie, a organizacja przekazuje jedynie 2–3 tys. zł na utrzymanie archiwum w Oslo. Sam Gaweł miał natomiast stwierdzić, że otrzymuje z fundacji miesięcznie od 8 do 10 tys. zł na koszty życia, paliwo i środki biurowe, a oprócz tego dodatkowe wynagrodzenie za realizację projektów.
Zero.pl podaje również, że ktoś użył karty płatniczej zarejestrowanej na fundację do zakupów w sklepie spożywczym w Norwegii. Portal wskazuje ponadto, że Gaweł i Dulkowski w postępowaniach sądowych przekonywali, iż nie są w stanie ponosić kosztów sądowych.
Rafał Gaweł został prawomocnie skazany na dwa lata więzienia za sprawę dotyczącą podrabiania faktur VAT, oszustwa, kradzieży oraz przywłaszczenia pieniędzy. Chodziło o około 800 tys. zł. Gaweł nie zgadza się z wyrokiem i twierdzi, że został skazany za czyny, których nie popełnił. Sąd Najwyższy oddalił jednak jego kasację. Sędzia Andrzej Siuchniński mówił w 2021 roku, że sprawa była prowadzona „nadzwyczaj starannie, nadzwyczaj rzetelnie i w sposób w pełni obiektywny”.
Zero.pl informuje też o kolejnym śledztwie dotyczącym Gawła i Dulkowskiego, obejmującym m.in. podejrzenia podrobienia dokumentów, oszustw i działania na szkodę wierzycieli. Wśród pokrzywdzonych mają być m.in. Miasto Stołeczne Warszawa, samorząd województwa podlaskiego, spółdzielnia mieszkaniowa, operatorzy telekomunikacyjni, rozgłośnia radiowa i ZUS.
Portal próbował uzyskać komentarz Konrada Dulkowskiego i Rafała Gawła. Dulkowski odmówił spotkania i nie odpowiedział na pytania przesłane mailem. Gaweł powiedział, że wcześniejszy tekst portalu był manipulacyjny i również odmówił rozmowy. Według Zero.pl żaden z nich nie stwierdził, że przywoływane dane finansowe są nieprawdziwe.
Kresy.pl/Zero.pl






























