Płatności dla Serbii z Europejskiego Funduszu Rozwoju zostały zamrożone z powodu sytuacji w systemie sądowniczym kraju, oświadczyła komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos.
Podczas wykładu we Fryburgu w Szwajcarii wygłaszanego w czwartek, Kos powiedziała – “Obecnie zawiesiliśmy płatności dla Serbii z funduszu rozwoju, ponieważ kraj ten odbiega od europejskich norm w swoim systemie sądowniczym” – zacytował portal Deutsche Welle. Pierwsze informacje o planach zablokowania tych środków finansowych przygotowywanych w Komisji Europejskiej pojawiły się jeszcze 10 kwietnia na portalu Politico.
Łączna wartość zablokowanych środków finansowych sięga 1,5 miliarda euro. To pieniądze dostępne na zasadzie funduszy przedakcesyjnych, bowiem Serbia od 2014 roku prowadzi oficjalne negocjacje o przystąpieniu do Unii Europejskiej.
“Decyzja o pozbawieniu [Serbii] tych płatności dodatkowo skomplikuje tzw. proces rozszerzenia UE, ponieważ kraje takie jak Ukraina i Czarnogóra chcą jak najszybciej przystąpić do UE, a wpływowe mocarstwa, takie jak Francja, apelują o ostrożność” – ocenił portal Politico.
Stanowisko Serbii osłabił fakt, że perspektywa negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, na której w zeszłym roku wybuchł skandal korupcyjny obejmujący dwóch ministrów i byłego bliskiego współpracownika biznesowego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, usztywniła stanowisko eurokratów wobec wszystkich kandydatów od eurointegracji.
Sam integracja jest traktowana bardziej restrykcyjnie w perspektywie kandydatury Ukrainy. Natomiast mimo tego UE rozważa jednak zaoferowanie Kijowowi szeregu korzyści gospodarczych i politycznych w okresie przedakcesyjnym, w tym szerszego dostępu do jednolitego rynku europejskiego i szerszego udziału w programach i instytucjach UE, jak podają źródła dyplomatyczne. To też gra na niekorzyść Serbów, ograniczając pulę dostępnych środków finansowych.
Czytaj także: Serbia zawarła umowy z Izraelem. W tle kontrakty zbrojeniowe
dw.com/kresy.pl































