Podczas konferencji w Rzeszowie po raz pierwszy zaprezentowano makietę ukraińskiego pocisku balistycznego FP-9. Konstrukcja zwróciła uwagę ekspertów głównie ze względu na swoje rozmiary oraz deklarowany zasięg ponad 850 km.

Podczas poniedziałkowej konferencji „Road to URC – Security and Defense Dimension” w Rzeszowie zaprezentowano po raz pierwszy makietę ukraińskiego pocisku balistycznego FP-9, rozwijanego przez firmę Fire Point. Model wzbudził duże zainteresowanie nie tylko ze względu na deklarowany zasięg, ale także znaczące rozmiary konstrukcji.

Zobacz też: Powstanie „polski Shahed”. „To już finał pracy” – zapowiada Kosiniak-Kamysz

Makieta FP-9 została pokazana obok mniejszego pocisku FP-7, co umożliwiło pierwsze próby oszacowania wymiarów nowej rakiety. FP-7 bazuje na konstrukcji pocisku 48N6 systemu S-400 i ma ok. 7,5 metra długości oraz 0,52 metra średnicy. Na tej podstawie eksperci szacują, że FP-9 może osiągać nawet około 12,5 metra długości i ponad metr średnicy, choć inne analizy wskazują na długość bliższą 9,5 metra przy podobnej średnicy maksymalnej.

Zestawienie modeli sugeruje, że FP-9 będzie konstrukcją wyraźnie większą niż znane systemy, takie jak rosyjski Iskander czy ukraiński projekt Hrim-2, a także amerykański ATACMS. Według dostępnych informacji pocisk ma być zdolny do przenoszenia głowicy bojowej o masie około 800 kg na dystans sięgający 850–855 km.

Taki zasięg oznacza możliwość rażenia celów w rejonie Moskwy, co dodatkowo zwiększyło zainteresowanie prezentacją. Dotychczas FP-9 był znany jedynie z materiałów graficznych, które sugerowały znacznie mniejszą konstrukcję.

Fire Point zapowiada, że pocisk ma przejść proces kodyfikacji w ukraińskim Ministerstwie Obrony latem 2026 roku. Dopiero po jego zakończeniu możliwe będzie wprowadzenie systemu do uzbrojenia Sił Zbrojnych Ukrainy, a realne możliwości rakiety zostaną zweryfikowane.

Zobacz też: 25 mld zł na drony i obronę. Polska testuje nowe systemy w Ustce [+FOTO]

Tagi: , , , ,
forma płatności