Straż Graniczna zatrzymała grupę nielegalnych migrantów z Bangladeszu oraz kierowcę, który miał ich przewieźć w głąb kraju. Wszyscy przekroczyli granicę wbrew przepisom.
Funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Rutce-Tartak zatrzymali kuriera oraz dwie grupy cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę polsko-litewską. Do zdarzeń doszło 9 kwietnia na terenie gminy Szypliszki.
Podczas wspólnego patrolu z żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej mundurowi zatrzymali do kontroli samochód kierowany przez 32-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna nie był w stanie wyjaśnić celu podróży ani wskazać miejsca docelowego.
Zobacz też: Straż Graniczna rozbiła siatkę Ukraińców ułatwiającą nielegalny pobyt ponad tysiącowi cudzoziemców w Polsce
W pobliżu kontrolowanego pojazdu funkcjonariusze ujawnili czterech obywateli Bangladeszu. Cudzoziemcy nie posiadali dokumentów uprawniających do wjazdu ani pobytu w Polsce. Ustalono, że przekroczyli granicę z Litwy pieszo, w miejscu niedozwolonym, a kierowca miał ich odebrać i przewieźć w głąb kraju.
Kilka godzin później, również w gminie Szypliszki, zatrzymano kolejną grupę – trzech obywateli Bangladeszu, którzy w podobny sposób przedostali się na terytorium Polski, nie posiadając wymaganych dokumentów.
Zatrzymani cudzoziemcy zostali przekazani stronie litewskiej w ramach procedury readmisji. Obywatelowi Ukrainy grozi do 8 lat pozbawienia wolności za organizowanie nielegalnego przekroczenia granicy. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy.
Dodatkowo wydano wobec niego decyzję zobowiązującą do powrotu do kraju pochodzenia oraz zakaz wjazdu do Polski i strefy Schengen na 7 lat.
Już w 2024 roku Straż Graniczna podawała, że wśród osób zatrzymanych za organizowanie nielegalnej migracji najliczniejszą grupę stanowili Ukraińcy — 416 osób — oraz Gruzini — 111 osób. Na kolejnych miejscach znaleźli się obywatele Białorusi — 60, Uzbekistanu — 49, Łotwy — 42, Mołdawii — 34, Turkmenistanu — 32, Syrii — 26 i Tadżykistanu — 14. W przypadku pozostałych narodowości liczby były niższe.
Kresy.pl/Straż Graniczna































