Izrael przeprowadził w środę największy atak na Liban, zabijając co najmniej 254 osoby i raniąc 837. Atak ten skłonił władze Iranu do wydania ostrzeżenia, że Teheran może wycofać się z zawieszenia broni uzgodnionego w nocy z USA. Ataki spotkały się również z szeroką krytyką międzynarodową oraz oświadczeniem ONZ.
Do zmasowanych izraelskich nalotów na Liban doszło w środę, po ogłoszeniu w nocy zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Według danych libańskiej obrony cywilnej w wyniku ataków zginęły co najmniej 254 osoby, a setki zostały ranne. Był to największy skoordynowany atak Izraela na Hezbollah od początku wojny trwającej od 2 marca.
Zabójstwa cywilów w poszczególnych miastach
Najcięższe walki objęły stolicę kraju oraz jej okolice. W samym Bejrucie zginęły 92 osoby, a 742 zostały ranne. W południowych przedmieściach miasta odnotowano 61 ofiar śmiertelnych i 200 rannych.
W pozostałych miastach i jednostkach administracyjnych odnotowano następujące straty:
- Baalbek: 18 zabitych, 28 rannych
- Hermel: 9 zabitych, 6 rannych
- Nabatieh: 28 zabitych, 59 rannych
- Dystrykt Aley: 17 zabitych, 6 rannych
- Sydon: 12 zabitych, 56 rannych
- Tyre: 17 zabitych, 68 rannych
W wyniku nalotów zniszczonych zostało wiele budynków, w tym obiekty w centrum Bejrutu. Minister obrony Izraela Israel Katz określił operację jako „niespodziewanym atakiem” na Hezbollah. W komunikatach izraelskich władz podkreślano, że działania w Libanie są odrębne od sytuacji związanej z Iranem.
Oświadczenie Izraela i Iranu.
Biuro premiera Izraela poinformowało, że uzgodnione zawieszenie broni nie obejmuje Libanu. Podobne stanowisko przedstawił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który stwierdził, że Liban to „odrębna potyczka” i nie był częścią porozumienia zawartego z Iranem.
W odpowiedzi na działania Izraela irańskie źródła przekazały agencji Tasnim, że Teheran rozważa wycofanie się z zawieszenia broni, jeśli ataki będą kontynuowane. „Stanowczo ostrzegamy Stany Zjednoczone, które łamią traktaty, oraz ich syjonistycznego sojusznika, ich kata: jeśli agresja na ukochany Liban nie ustanie natychmiast, wypełnimy swój obowiązek i odpowiemy” – oświadczył Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w komunikacie wyemitowanym przez irańską telewizję państwową.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Araghchi wskazał, że warunki porozumienia są jednoznaczne. „Świat widzi masakry w Libanie. Piłka jest po stronie USA, a świat obserwuje, czy USA wywiążą się ze swoich zobowiązań” – napisał w serwisie X.
Minister obrony Izraela podkreślił, że celem operacji jest „zmiana rzeczywistości w Libanie i usunięcie zagrożeń ze strony mieszkańców północy”. Odniósł się również do przywódcy Hezbollahu. „Ostrzegaliśmy Naima Kassema, że Hezbollah zapłaci bardzo wysoką cenę za atak na Izrael w imieniu Iranu – a na Naima Kassema też przyjdzie kolej” – powiedział.
Rzecznik izraelskiej armii zapowiedział rozszerzenie operacji na kolejne obszary Bejrutu, wskazując, że Hezbollah „przegrupowuje się” w różnych częściach miasta. Wkrótce po tym oświadczeniu doszło do kolejnych nalotów, w tym zniszczenia budynku w dzielnicy Tallet al-Khayet.
1530 osób zginęło od początku konfliktu i milionowe wysiedlenia
Sytuacja humanitarna w Libanie uległa dalszemu pogorszeniu. Szpitale apelowały o pilne oddawanie krwi, a ministerstwo zdrowia wezwało mieszkańców do „oczyszczenie ulic”, aby umożliwić służbom ratunkowym dotarcie do rannych. Autostrady prowadzące na południe kraju zostały zablokowane, a część ludności próbowała wrócić do domów mimo ostrzeżeń Hezbollahu o obecności izraelskich wojsk.
Od początku konfliktu w Libanie zginęło ponad 1530 osób, a 4812 zostało rannych. Ponad 1,1 mln mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Reakcje międzynarodowe
Do ataków odniosły się również państwa regionu oraz społeczność międzynarodowa. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kataru określiło działania Izraela jako „niebezpieczną eskalacją i rażącym naruszeniem suwerenności siostrzanej Republiki Libańskiej, zasad międzynarodowego prawa humanitarnego oraz rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ (1701)”. W komunikacie wezwano do zakończenia działań wojennych oraz pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności.
Egipskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oceniło, że ataki były zaplanowane i mogą prowadzić do destabilizacji regionu. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez stwierdził, że „pogarda Netanjahu dla życia i prawa międzynarodowego jest nie do przyjęcia”.
Minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani podkreślił, że należy „bezwzględnie unikać dalszego rozszerzania konfliktu, które mogłoby zagrozić zawieszeniu broni w Iranie i ponownemu otwarciu Cieśniny Ormuz”.
Jednocześnie wysoki komisarz ONZ do spraw uchodźców przekazał: Jedna z największych dotychczas fal izraelskich ataków dotknęła właśnie ponad 60 lokalizacji w Bejrucie i poza nim. Liczba ofiar rośnie. Zniszczenia są ogromne. Cywile płacą cenę. Ponownie. Ono nie są celem. Muszą być chronieni.
One of the largest waves of Israeli strikes so far has just hit over 60 locations across Beirut and beyond.
Deaths are mounting. Destruction is massive. Civilians are paying the price. Again.
They are not a target. They must be protected. pic.twitter.com/Y896LrINke
— UNHCR Lebanon (@UNHCRLebanon) April 8, 2026
Kresy.pl/Al Jazeera






























