Prezydent USA tłumaczył wycofanie się z terminu swojego ultimatum dla Iranu rozmowami, jakie miały odbyć się między Waszyngtonem a Teheranem. Irańczycy zaprzeczyli, że takie negocjacje miały miejsce.

W niedzielę Donald Trump wystosował wobec Iranu ultimatum. Zagroził mu uderzeniami na system energetyczny tego państwa, niszczeniem elektrowni, jeśli w ciągu 48 godzin Irańczycy nie zrezygnują z blokowania żeglugi przez cieśninę Ormuz statków związanych z USA, Izraelem i ich partnerami. Jednak już w poniedziałek, prezydent USA ogłosił, że przesuwa termin ultimatum o pięć dni, ze względu na “bardzo dobre” i “konstruktywne” rozmowy z przedstawicielami irańskich władz.

Te ostatnie odniosły się szybko do twierdzeń Trumpa. „Nie ma żadnych bezpośrednich ani pośrednich kontaktów ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedział agenci Fars anonimowy przedstawiciel irańskich struktur bezpieczeństwa. Uznał on, że amerykański przywódca wycofał się ze swoich gróźb dotyczących ataków na irańską infrastrukturę energetyczną raczej pod wpływem ostrzeżenia Teheranu o ewentualnym odwecie.

Źródło Fars uznało, że „presja ze strony rynków finansowych oraz zagrożenia dla obligacji w Stanach Zjednoczonych i na Zachodzie wzrosły, co było kolejnym istotnym czynnikiem” w tej sprawie.

„Od początku wojny do Teheranu przekazywane są wiadomości od niektórych mediatorów. Jasna odpowiedź brzmiała, że będziemy kontynuować obronę, aż osiągniemy niezbędny poziom odstraszania” – podkreślił urzędnik Republiki Islamskiej.

„Przy tego rodzaju wojnie psychologicznej ani Cieśnina Ormuz nie powróci do warunków sprzed wojny, ani spokój nie wróci na rynki energetyczne” – kontynuował – „Pięciodniowe ultimatum Trumpa oznacza kontynuację planów tego reżimu dotyczących zbrodni przeciwko ludziom, a my będziemy nadal odpowiadać i szeroko bronić kraju.”

Cieśnina Ormuz, przez którą zwykle przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy, została przyblokowana przez Irańczyków wkrótce po amerykańsko-izraelskiej agresji na Iran rozpoczętej 28 lutego. Obecnie przepływają przez nią statki związane z tymi państwami, które osiągnęły porozumienie z Teheranem, bądź które wpłacają Irańczykom spore kwoty.

Setki statków zakotwiczyły u wejścia do cieśniny, podczas gdy globalne firmy żeglugowe i eksporterzy ropy wstrzymali operacje z powodu obaw o bezpieczeństwo swoich transportów.

farsnews.ir/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności