Media: Polska bada możliwość pozyskania Strykerów z USA, kluczowa ocena techniczna

Trwają analizy dotyczące ewentualnego pozyskania amerykańskich transporterów opancerzonych Stryker. Decyzja uzależniona jest m.in. od ich stanu technicznego i kosztów przywrócenia do służby.

Wojsko Polskie kontynuuje analizę dotyczącą możliwego pozyskania transporterów opancerzonych Stryker z nadwyżek armii Stanów Zjednoczonych. Jak wynika z ustaleń portalu Defence24.pl, obecnie prowadzone są działania mające na celu ocenę stanu technicznego tych pojazdów, co ma kluczowe znaczenie dla ewentualnej decyzji zakupowej.

Informacje o możliwym pozyskaniu Strykerów pojawiły się pod koniec 2025 roku. Ministerstwo Obrony Narodowej wskazywało wówczas, że celem takiego działania byłoby szybkie uzupełnienie braków sprzętowych w jednostkach wojskowych, w tym także tych dopiero formowanych. Jednocześnie podkreślano, że ewentualny zakup nie stanowi alternatywy dla krajowych transporterów Rosomak i nie zagraża ich dalszemu pozyskiwaniu.

Jak poinformował rzecznik Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, płk Marek Pietrzak, decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. „Nie potwierdzam, aby zapadły ostateczne decyzje. Z tego, co mogę powiedzieć, obecnie trwa inspekcja stanu technicznego Strykerów. Czekamy na jej wyniki” – przekazał.

Kluczowym elementem analizy jest ocena kosztów przywrócenia pojazdów do pełnej sprawności. Choć same transportery mogłyby zostać przekazane nieodpłatnie, to ich modernizacja i przygotowanie do eksploatacji wymagałoby nakładów finansowych, prawdopodobnie z udziałem amerykańskiego przemysłu. Polska nie posiada obecnie rozwiniętej infrastruktury serwisowej dla tego typu sprzętu.

W styczniu 2026 roku podjęto pierwsze działania w kierunku budowy zaplecza technicznego. Spółka Bumech podpisała porozumienie z amerykańskim United Manufacturing Technologies LLC, które dotyczy rozwoju zdolności serwisowych dla pojazdów wojskowych, w tym Strykerów.

Nie jest jasne, jaka liczba transporterów mogłaby trafić do Polski. Nieoficjalne szacunki mówią o kilkuset, a nawet do tysiąca pojazdów, pochodzących m.in. z zasobów Gwardii Narodowej lub rezerw sprzętowych armii USA. Można jednak zakładać, że byłyby to starsze wersje, ponieważ nowsze warianty pozostaną w wyposażeniu sił amerykańskich.

Argumentem za pozyskaniem Strykerów jest potrzeba uzupełnienia braków sprzętowych po przekazaniu Ukrainie znacznej liczby pojazdów, w tym transporterów i bojowych wozów piechoty. Jednocześnie pojawiają się istotne wątpliwości związane z kosztami oraz koniecznością budowy odrębnego systemu logistycznego.

Krytyczne stanowisko wobec tego pomysłu przedstawił gen. broni w stanie spoczynku Jarosław Gromadziński. „Błąd. Największy, jaki może być, i tu nie przyjmę żadnej argumentacji. Zamiast przejmować Strykery, dlaczego nie możemy zwiększyć produkcji Rosomaków? Nie rozumiem tej mentalności. Jeżeli mamy produkcję Rosomaka i on jest tu podstawowym pojazdem, to czemu nie można dać przemysłowi tyle pieniędzy, żeby rozszerzył produkcję i zrobił tyle, ile potrzebujemy? Po co nam sprzęt kosztowny w utrzymaniu i budowanie nowej logistyki? W dodatku nierozwojowy. Jeszcze będziemy musieli go potem złomować” – ocenił.

Kresy.pl/Defence24.pl

Tagi: , ,
forma płatności