Dyrektor Wywiadu Narodowego Tulsi Gabbard powiedziała senatorom, że rząd irański „wydaje się być nienaruszony, lecz w dużej mierze osłabiony” przez trwające ataki USA i Izraela. W środę podczas przesłuchania przedstawiono ocenę wojny dokonaną przez społeczność wywiadowczą. Jednocześnie służby ostrzegły, że jeśli rządy ajatollahów utrzymają się u władzy, Teheran będzie próbował odbudować siły rakietowe i dronowe.
W środę przed senacką komisją ds. wywiadu w Stanach Zjednoczonych dyrektor Wywiadu Narodowego USA Tulsi Gabbard przedstawiła coroczny raport społeczności wywiadowczej o światowych zagrożeniach, wskazując, że rząd w Iranie pozostaje nienaruszony jako struktura władzy, choć został w znacznym stopniu osłabiony
Zobacz: Izrael zabił irańskiego szefa wywiadu podczas nalotu
W pisemnej wersji oświadczenia wstępnego Gabbard przedstawiła ocenę, zgodnie z którą po zbombardowaniu irańskich obiektów atomowych w czerwcu 2025 roku program wzbogacania uranu w Iranie został całkowicie unieszkodliwiony, a od tamtego czasu Teheran nie podjął próby jego wznowienia. Fragment ten nie został jednak odczytany podczas wystąpienia przed komisją, co wywołało pytania senatorów.
W odpowiedzi na te wątpliwości Tulsi Gabbard utrzymywała, że pominęła ten fragment, by skrócić wystąpienie, i potwierdziła, że taka pozostaje ocena amerykańskiej społeczności wywiadowczej. Jednocześnie zaprzeczyła, by chodziło o uniknięcie podważenia narracji Białego Domu.
Podczas przesłuchania do sporu o przyczyny wojny z Iranem odniósł się senator Partii Demokratycznej Jon Ossoff, przypominając, że Biały Dom uzasadniał rozpoczęcie działań przeciwko Teheranowi koniecznością wyeliminowania bezpośredniego zagrożenia nuklearnego. W odpowiedzi Gabbard zaznaczyła granice własnej roli politycznej. „Jedyną osobą, która może ustalić, co jest, a co nie jest bezpośrednim zagrożeniem, jest prezydent Stanów Zjednoczonych” — powiedziała przed senacką komisją ds. wywiadu dyrektor Wywiadu Narodowego USA Tulsi Gabbard.
W tle środowego wystąpienia znalazła się również głośna dymisja Joe Kenta, byłego już dyrektora Narodowego Centrum Antyterrorystycznego, który dzień wcześniej odszedł z funkcji w proteście przeciwko wojnie z Iranem. Kent, podobnie jak wcześniej sama Gabbard, znany był z ostrego sprzeciwu wobec tego rodzaju interwencji.
W liście do prezydenta Donalda Trumpa były urzędnik uzasadnił swoją decyzję osobistym doświadczeniem wojennym i sprzeciwem wobec dalszego angażowania Amerykanów w konflikt. „Jako weteran, który 11 razy był wysyłany do walki, i mąż, który stracił swoją ukochaną żonę Shannon w wojnie wywołanej przez Izrael, nie mogę popierać wysyłania kolejnego pokolenia do walki i na śmierć w wojnie, która nie zapewni obywatelom USA żadnej korzyści, i która nie usprawiedliwia poświęcania życia Amerykanów” — napisał w liście do prezydenta USA Joe Kent.
Czytaj też: Dyrektor amerykańskiej instytucji antyterrorystycznej odchodzi od Trumpa sprzeciwiając się wojnie z Iranem
Kent oceniał, że Teheran nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych, a decyzja Białego Domu była skutkiem presji Izraela. Sama Gabbard podczas przesłuchania podkreślała jednak, że nie przedstawia swoich osobistych opinii, lecz stanowisko amerykańskiego wywiadu.
W ocenie przedstawionej przez Tulsi Gabbard irański system władzy przetrwał uderzenia wymierzone w jego kierownictwo i potencjał wojskowy. „Reżim w Iranie wydaje się być nienaruszony, ale w dużej mierze zdegradowany z powodu ataków na jego przywódców i potencjał militarny” — powiedziała dyrektor Wywiadu Narodowego USA Tulsi Gabbard.
Jednocześnie szefowa amerykańskiego wywiadu zaznaczyła, że mimo osłabienia Teheran oraz związane z nim bojówki nadal zachowują zdolność do prowadzenia ataków przeciwko siłom USA i ich sojusznikom na Bliskim Wschodzie. W tej samej ocenie pojawiło się również ostrzeżenie dotyczące dalszych działań reżimu. „Społeczność wywiadowcza ocenia, że jeśli wrogi reżim przetrwa, będzie dążył do podjęcia wieloletnich wysiłków, by odbudować swoje siły rakietowe i dronowe” — dodała Gabbard.
Kresy.pl/intelligence.senate.gov
































