Państwa Unii Europejskiej przedłużyły o kolejne sześć miesięcy sankcje wobec osób i podmiotów wspierających rosyjską wojnę na Ukrainie. Decyzja zapadła za zgodą wszystkich 27 państw członkowskich, mimo wcześniejszych zapowiedzi sprzeciwu ze strony Węgier i Słowacji. Na unijnej czarnej liście pozostaje ponad 2700 osób i firm.
W sobotę w Unii Europejskiej państwa członkowskie zdecydowały o przedłużeniu o kolejne sześć miesięcy sankcji wobec osób i podmiotów zaangażowanych w rosyjską wojnę na Ukrainie, co pozwoliło utrzymać obowiązywanie restrykcji do września tego roku.
Zobacz również: UE planuje zakaz wjazdu do Schengen dla byłych rosyjskich żołnierzy
Wszystkie 27 państw członkowskich wstępnie uzgodniło przedłużenie sankcji już w piątek wieczorem na poziomie ambasadorów państw UE. Formalne zatwierdzenie decyzji rozpoczęło się w sobotę rano w drodze procedury pisemnej.
Sankcje obejmują ponad 2700 osób i podmiotów powiązanych z rosyjską agresją. W praktyce oznacza to zamrożenie aktywów, a w przypadku osób fizycznych również zakaz wjazdu i przejazdu przez terytorium Unii Europejskiej.
W trakcie wcześniejszych negocjacji pojawiły się zapowiedzi sprzeciwu ze strony Węgier i Słowacji. Budapeszt i Bratysława domagały się zmian na sankcyjnej liście i wykreślenia z niej kilku osób powiązanych z Moskwą.
Wśród nazwisk wskazywanych przez oba państwa znajdowali się Aliszer Usmanow i Michaił Fridman. Rządy Węgier i Słowacji sygnalizowały, że bez spełnienia tego warunku mogą nie zgodzić się na przedłużenie sankcji.
Przeczytaj: Niemcy: zatrzymania w sprawie omijania sankcji wobec Rosji. Chodzi o dostawy dla przemysłu zbrojeniowego
Aliszer Usmanow to rosyjski miliarder i oligarcha związany z sektorem metalurgicznym oraz telekomunikacyjnym. Przez lata był jednym z najbogatszych przedsiębiorców w Rosji, a jego majątek powstał m.in. dzięki udziałom w koncernie metalurgicznym Metalloinvest oraz w operatorze telekomunikacyjnym MegaFon.
Z kolei Michaił Fridman jest współzałożycielem grupy finansowo-inwestycyjnej Alfa Group. Jest jednym z głównych twórców Alfa-Banku, jednego z największych prywatnych banków w Rosji, a także współzałożycielem międzynarodowej grupy inwestycyjnej LetterOne.
Ostatecznie żaden z oligarchów nie został usunięty z unijnej listy. Mimo wcześniejszych zapowiedzi blokady oba państwa poparły decyzję o utrzymaniu sankcji.
Mechanizm sankcji wobec osób i podmiotów związanych z rosyjską wojną na Ukrainie jest odnawiany co sześć miesięcy i wymaga jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich. Aby restrykcje mogły pozostać w mocy, decyzja musiała zostać podjęta przed niedzielą 15 marca.
Może Cię zainteresować: Zakazane towary płyną z Niemiec do Rosji mimo sankcji
Kresy.pl/Business Insider
































