Coal Energy ponownie chce ubiegać się o koncesję dotyczącą złoża Bobrek-Miechowice. Chociaż kopalnia Bobrek jest obecnie wygaszana, to ukraińska spółka zakłada miesięczne wydobycie na poziomie od 12 tys. do 25 tys. ton.
Ukraińska spółka Coal Energy przygotowuje kolejne podejście do uruchomienia wydobycia węgla energetycznego, a jako nowy cel wskazuje złoże Bobrek-Miechowice, co oznacza powrót do planów wejścia na polski rynek wydobywczy po wcześniejszym niepowodzeniu.
„Węgiel jest nadal potrzebny”
Coal Energy prowadziła w przeszłości 10 kopalni na terenie ukraińskiego Donbasu. Dziś funkcjonuje jako holding zarejestrowany w Luksemburgu i jest notowana na GPW. Na polskim rynku świadczy usługi górnicze dla firm sektora węglowego za pośrednictwem spółki zależnej Advanced Industrial Technologies. W obecnym etapie spółka zabiega o uzyskanie koncesji na wydobycie węgla na złożu Bobrek-Miechowice. Zakładany poziom wydobycia miałby wynosić od 12 tys. do 25 tys. ton węgla energetycznego miesięcznie.
„Spółka zakłada, że nawet przy trendach spadkowych węgiel pozostaje częścią rynku energetycznego oraz innych sektorów (cementownictwo, szklarnie, produkcja cegieł, cukrownie), zwłaszcza w krajach o dużym zużyciu surowca, takich jak na przykład Ukraina, do której Spółka planuje kierować znaczną część wydobycia. A sukces opiera się na optymalizacji kosztów, precyzyjnej analizie projektów i elastycznym dopasowaniu do popytu, a nie masowej ekspansji w segmencie o malejącym udziale” — powiedział prezes Coal Energy Wiktor Wiśniowiecki.
Nietknięte złoza
Na obecnym etapie spółka podkreśla, że nie interesuje jej wygaszana kopalnia Bobrek należąca do Węglokoksu jako zakład, lecz wybrane pokłady z grupy 400 ze złoża Bobrek-Miechowice. Kopalnia Bobrek prowadziła eksploatację w pokładach z grupy 500.
„Nie interesuje nas kopalnia Bobrek jako zakład, lecz wybrane pokłady z grupy 400 ze złoża Bobrek-Miechowice (kopalnia Bobrek prowadziła eksploatację w pokładach z grupy 500). Pracujemy nad pozyskaniem koncesji na rozpoznanie interesujących nas złóż. Obecnie jesteśmy na etapie wyboru organizacji geologicznej, która przeprowadzi analizy i przygotuje projekt robót geologicznych” — powiedział prezes Coal Energy Wiktor Wiśniowiecki.
Kopalnia Bobrek zakończyła wydobycie w grudniu 2025 roku, a od 1 stycznia zakład przeszedł w stan likwidacji. Kopalnia eksploatowała wyłącznie pokłady z grupy 500, które były głębsze, bardziej zagrożone tąpaniami. Pokłady grupy 400 leżą wyżej, jej zasoby mogą liczyć nawet 25 mld ton węgla.
Przygotowania do złożenia koncesji
W najbliższych miesiącach spółka chce sfinalizować wybór podmiotu geologicznego, podpisać umowę i przygotować projekt robót geologicznych. Ten etap ma potrwać około 3 miesięcy, a następnie miałby zostać złożony wniosek o koncesję na rozpoznanie. Sama procedura koncesyjna mogłaby zająć kolejne 2–3 miesiące. Na tym etapie Coal Energy nie planuje korzystać z infrastruktury kopalni Bobrek.
W resorcie klimatu i środowiska nie pojawił się jeszcze formalny wniosek spółki. „Jako organ koncesyjny nie otrzymaliśmy żadnego wniosku od Coal Energy. Jeśli spółka wykaże w tym względzie odpowiednie zainteresowanie, to oczywiście – jak z każdym innym podmiotem – jesteśmy gotowi rozmawiać. Póki co jednak żadnych pism ani rozmów z tą spółką nie było” — powiedział Główny Geolog Kraju, wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Galos.
To drugie podejście spółki do wejścia w wydobycie węgla w Polsce. W ubiegłym roku Coal Energy interesowała się kopalnią Siltech, która pod koniec 2025 roku zakończyła wydobycie. Rozważano wykorzystanie terenu przemysłowego i infrastruktury tej kopalni do prowadzenia eksploatacji węgla ze złoża Bobrek-Miechowice.
Analizy ekonomiczne nie potwierdziły jednak opłacalności tego wariantu. Wysokie koszty dzierżawy w okresie oczekiwania na decyzję koncesyjną sprawiły, że spółka zaczęła szukać alternatywnych lokalizacji, które pozwoliłyby udostępnić pokłady złoża Bobrek-Miechowice.
„Dotychczas nikomu z kapitałem zagranicznym nie udało się jeszcze w Polsce rozpocząć wydobycia, mimo że w ostatnich latach chętnych firm nie brakowało. Poza determinacją potrzebne jest zdobycie szeregu pozwoleń z decyzją środowiskową na czele i samą koncesją na wydobycie. Poza tym, wydobycie węgla w Polsce przez prywatnego inwestora łatwym nie jest, co pokazuje przykład Bumechu, który musi konkurować z dotowanym węglem z kopalń PGG. Na to wszystko nakładają się problemy z finansowaniem takiej inwestycji. Pozyskanie w Europie finansowania na nową kopalnię węgla kamiennego będzie graniczyć z cudem” — powiedział analityk Erste Securities Jakub Szkopek.
Równolegle do prac nad projektem na Śląsku Coal Energy przygotowuje się do ekspansji na rynek rumuński i analizuje możliwości rozwoju działalności w Albanii. 15 października 2025 roku spółka podpisała memorandum o współpracy z dwiema albańskimi firmami należącymi do rumuńskiego partnera. Chodzi o licencję na eksploatację złoża antropogenicznego Kurbnesh, będącego osadnikiem po byłej hucie miedzi.
Dokumentowane złoża obejmują m.in. miedź, złoto, kobalt, antymon, selen i tellur, a także prawdopodobne pierwiastki ziem rzadkich. Złoże Kurbnesh ma należeć do największych antropogenicznych złóż miedziowo-złoto-kobaltowych w regionie, zawiera około 1,4 mln ton masy skalnej, a wcześniejsze badania wskazywały na obecność surowców o rosnącym znaczeniu przemysłowym.
Kresy.pl/Rzeczpospolita




























