Po wydarzeniach podczas meczu Polska – Holandia rozegranego 14 listopada zeszłego roku na PGE Narodowym Polski Związek Piłki Nożnej zakończył współpracę ze stowarzyszeniem kibiców „To My Polacy”. Decyzja była związana z użyciem materiałów pirotechnicznych. Przez rozpoczęciem meczy nie dopuszczono na stadion patriotycznej oprawy z orłem w koronie i napisem „Do boju Polsko!”.

3 lutego w Warszawie Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o zakończeniu współpracy ze stowarzyszeniem kibiców „To My Polacy”. Decyzję przekazano podczas spotkania przedstawicieli organizacji z wiceprezesem PZPN Adamem Kaźmierczakiem w siedzibie federacji. Związek wskazał, że była ona konsekwencją wydarzeń, do których doszło podczas meczu kwalifikacji do mistrzostw świata 2026 Polska – Holandia.

Spotkanie rozegrano 14 listopada 2025 roku na PGE Narodowym w Warszawie i zakończyło się wynikiem 1:1. Przed rozpoczęciem meczu służby nie dopuściły do wniesienia na stadion patriotycznej oprawy przygotowanej przez stowarzyszenie „To My Polacy”. Chodziło o sektorówkę z orłem w koronie i napisem „Do boju Polsko!”.

Czytaj: „Do boju Polsko!”. Zakazana na Stadionie Narodowym patriotyczna oprawa kibiców trafiła na Pałac Prezydencki [+VIDEO/+FOTO]

„Z jakiegoś nieznanego nam powodu, zostaliśmy wręcz zdeptani. Była przygotowana cudowna, patriotyczna oprawa. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, przygotowania trwały od dłuższego czasu. W dzień meczu dowiedzieliśmy się, że decyzją służb mundurowych nie będzie gniazda i nie będziemy mogli wnieść oprawy. To decyzja dla nas kompletnie niezrozumiała” — powiedział Mateusz Pilecki ze stowarzyszenia „To My Polacy”.

W drugiej połowie meczu na murawę rzucono race, co doprowadziło do kilkuminutowego przerwania spotkania. W komunikacie PZPN podkreślono, że użycie materiałów pirotechnicznych „bezpośrednio zagrażało zdrowiu i życiu uczestników wydarzenia”. Federacja wskazała również, że w wyniku incydentów pojawiło się realne ryzyko zamknięcia stadionu przed kolejnymi meczami barażowymi, a ostatecznie UEFA nałożyła na związek dotkliwą karę finansową.

„Takie zachowania są absolutnie niedopuszczalne. Każdy mecz reprezentacji narodowej powinien być prawdziwym świętem piłki nożnej – miejscem bezpiecznym i przyjaznym dla wszystkich uczestników. Incydenty tego typu niosą ze sobą ogromne ryzyko: zagrożenie bezpieczeństwa, straty wizerunkowe i ryzyko utraty możliwości kibicowania polskiej drużynie. Nie możemy na to pozwolić. Reprezentacja Polski zasługuje na doping, który jednoczy, a nie dzieli” — powiedział Kaźmierczak.

W kolejnych tygodniach po meczu oprawa, która nie została wpuszczona na PGE Narodowy, pojawiła się 7 grudnia 2025 roku podczas spotkania 1. ligi pomiędzy ŁKS-em Łódź a Wisłą Kraków. Na stadionie zaprezentowano sektorówkę z orłem w koronie trzymającym wstęgę z napisem „Do boju Polsko!” na tle biało-czerwonej flagi.

Decyzja PZPN zapadła w okresie poprzedzającym baraże mistrzostw świata 2026. W półfinale baraży reprezentacja Polski zagra 26 marca na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie z Albanią. Zwycięzca tego spotkania zmierzy się w finale baraży na wyjeździe z triumfatorem pary Ukraina – Szwecja. Turniej finałowy mistrzostw świata, po raz pierwszy z udziałem 48 reprezentacji, odbędzie się od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Meksyku.

Może Cię zainteresować: Media: MSZ za rządów PiS zaangażowało się w przemyt alkoholu do Kataru podczas mundialu

Kreys.pl/Polskie Radio 24

Tagi: , , ,
forma płatności