Trzykrotna przewaga Niemiec i złudzenia Warszawy. Jak zlekceważono ostrzeżenia Kutrzeby

26 stycznia 1938 roku gen. Tadeusz Kutrzeba przedstawił gen. Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu założenia swojego „Studium planu strategicznego Polski przeciw Niemcom”, znanego jako studium „N”.

Był to moment istotny, ponieważ po raz pierwszy na tak wysokim szczeblu dowódczym wprost zakwestionowano dominujące w II Rzeczypospolitej przekonanie, że potencjał militarny III Rzeszy nie stanowi w najbliższych latach zasadniczego zagrożenia dla państwa polskiego.

Niemcy militarnie trzykrotnie silniejsze

We wcześniejszym myśleniu wojskowym polskiego sztabu Niemcy przez długi czas uchodziły za przeciwnika drugorzędnego. Ograniczenia narzucone traktatem wersalskim, słabość Reichswehry oraz doświadczenia pierwszych lat po wojnie sprawiały, że w Warszawie postrzegano III Rzeszę jako państwo militarnie osłabione. Zakładano, że ewentualny konflikt z Niemcami miałby raczej charakter lokalny lub polityczny, a nie przybrałby formy pełnoskalowej wojny. W konsekwencji bagatelizowano tempo niemieckich zbrojeń po 1933 roku i nie dostrzegano, jak szybko Berlin odbudowuje nowoczesne siły zbrojne.

„Studium N” nie było planem wojny, lecz szeroką analizą strategiczną. Kutrzeba, pracując wspólnie z podpułkownikiem Stefanem Mossorem (główny autor), przedstawił w nim ocenę potencjału mobilizacyjnego Niemiec, tempa ich zbrojeń oraz możliwych kierunków uderzenia. Kluczowy wniosek był jednoznaczny: już w 1939 roku Niemcy będą dysponowały wyraźną, w praktyce około trzykrotną przewagą nad Wojskiem Polskim w najważniejszych kategoriach, zwłaszcza w lotnictwie i broni pancernej. Oznaczało to, że wojna z nimi nie mogłaby być krótka ani rozstrzygnięta w pierwszej fazie.

Czytaj też: Zawał, zamach czy mistyfikacja? Kontrowersje wokół śmierci Śmigłego-Rydza

Rydz-Śmigły planował głównie wojnę na wschodzie

Diagnoza ta rozmijała się jednak z dotychczasową praktyką planowania. Przez większą część okresu międzywojennego Polska przygotowywała się przede wszystkim do wojny ze Związkiem Sowieckim. Od 1921 roku prowadzono studia operacyjne, a w 1936 roku rozpoczęto opracowywanie planu wojny „Wschód”, ukończonego dopiero w lutym 1939 roku. Kierunek zachodni pozostawał na marginesie zainteresowania, co skutkowało brakiem realnego planu wojny z Niemcami.

Wnioski Kutrzeby zostały uznane za zbyt pesymistyczne. Rydz-Śmigły opierał swoje kalkulacje na założeniu szybkiej interwencji sojuszników zachodnich, przede wszystkim Francji. Tu właśnie rozchodziły się obie wizje: Kutrzeba zakładał długotrwały, samotny wysiłek obronny w warunkach przewagi przeciwnika, natomiast Rydz-Śmigły planował przede wszystkim „dotrwanie” do rozstrzygnięcia na Zachodzie.

Zakładano, że Hitler zatrzyma się na dawnych ziemiach niemieckich

Dopiero w marcu 1939 roku rozpoczęto prace nad planem operacyjnym „Zachód”. Powstawał on w pośpiechu i miał charakter szkicowy. Zakładano obronę wybranych obszarów: korytarza pomorskiego, Wielkopolski i Śląska. Przyjmowano bowiem, że Adolf Hitler będzie dążył w pierwszej kolejności do odzyskania ziem, które przed 1918 rokiem należały do Niemiec, i że po ich zajęciu może zatrzymać ofensywę. Obawiano się, iż w takim scenariuszu państwa zachodnie skłonne byłyby zaakceptować niemieckie zdobycze w drodze międzynarodowych negocjacji, pozostawiając Polskę przed faktem dokonanym.

Właśnie dlatego granic miało bronić sześć armii: „Pomorze”, „Modlin”, „Poznań”, „Łódź”, „Kraków” i „Karpaty”, wspierane przez Samodzielną Grupę Operacyjną „Narew”. Plan obejmował jedynie pierwszą fazę wojny i w istocie był zapisem intuicji oraz życzeń Naczelnego Wodza. Dalsze działania miały mieć charakter improwizowany.

Dowódcy armii nie znali całościowej koncepcji działań ani zadań sąsiednich związków operacyjnych. Próby uzgadniania szczegółów były blokowane przez skrajnie scentralizowany styl dowodzenia Rydza-Śmigłego. W rezultacie we wrześniu 1939 roku Polska weszła do wojny z przeciwnikiem znacznie silniejszym, bez spójnego planu operacyjnego. Ostrzeżenia Kutrzeby w dużej mierze zignorowano.

Tadeusz Kutrzeba w 1925, fot. CAW.

Czytaj też: Zapomniani agenci. „Muszkieterowie” byli ofiarą gry o wpływy w polskim państwie podziemnym

Kresy.pl / Przystanek Historia / Dziennik Polski

Tagi: , , , , , ,
forma płatności