W największych miastach Polski przez ostatnią dekadę żaden prokurator nie poniósł osobistej odpowiedzialności finansowej za bezpodstawne zatrzymania. Odszkodowania i zadośćuczynienia wypłaca Skarb Państwa, mimo że obowiązujące przepisy dopuszczają dochodzenie zwrotu tych środków od śledczych.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat w żadnym z największych polskich miast nie odnotowano przypadku, aby prokurator zapłacił z własnych pieniędzy za niesłuszne zatrzymanie. Koszty błędnych decyzji procesowych ponosi państwo, które wypłaciło z tego tytułu milionowe kwoty. Jak informuje w poniedziałek „Rzeczpospolita”, regulacje umożliwiające odzyskanie tych środków od odpowiedzialnych osób istnieją, lecz w praktyce nie są stosowane.

Gazeta podkreśla, że mimo obowiązujących przepisów prokuratorzy nie ponoszą finansowych konsekwencji swoich pomyłek, a ciężar odszkodowań spada na podatników.

Jako przykład wskazano sprawę sprzed ponad dwóch lat, gdy mężczyźnie przyznano 50 tys. zł zadośćuczynienia za bezpodstawne zatrzymanie przeprowadzone na oczach rodziny i sąsiadów. Dzień wcześniej wrócił on do domu ze szpitala z żoną i nowo narodzonym dzieckiem. W innym przypadku kilkaset tysięcy złotych rekompensat trafiło do notariuszy z Trójmiasta, którzy w okresie urzędowania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry zostali niesłusznie zatrzymani.

Z danych przytoczonych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że Skarb Państwa przeznacza coraz większe środki na zadośćuczynienia za niesłuszne tymczasowe aresztowania i zatrzymania. W 2024 roku świadczenia tego typu przyznano 113 osobom, a średnia kwota wyniosła 64,3 tys. zł. Dziennik zaznacza, że oznacza to wzrost o 48 proc. w porównaniu z 2023 rokiem i najwyższy poziom w ciągu ostatniej dekady. „Łączna wypłata zadośćuczynień przyznanych w 2024 r. kosztowała podatników 7 mln 268 tys. zł. Doliczając do tego 1,4 mln zł z tytułu odszkodowań, Skarb Państwa musiał wydać 8 mln 675 tys. zł” – podano.

Gazeta ujawnia również, że na podstawie informacji z 15 prokuratur okręgowych w miastach wojewódzkich nie stwierdzono, aby w ciągu ostatnich dziesięciu lat jakikolwiek prokurator został zobowiązany do zwrotu środków wypłaconych przez państwo za niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie. „Od żadnego prokuratora nie zażądano zwrotu pieniędzy wypłaconych przez Skarb Państwa za niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie” – wskazano.

Eksperci zwracają uwagę, że obowiązujące prawo daje możliwość dochodzenia takich roszczeń. Chodzi o art. 557 kodeksu postępowania karnego, który przewiduje roszczenie regresowe Skarbu Państwa wobec osób, których bezprawne działania doprowadziły do niesłusznego skazania, zastosowania środka zabezpieczającego, niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania lub zatrzymania. Jak wyjaśniono, „przepis ten daje możliwość wystąpienia z roszczeniem regresowym wobec m.in. prokuratorów, którzy bezpośrednio przyczynili się do niesłusznego tymczasowego aresztowania albo zatrzymania”.

Zobacz: Żurek planuje stworzyć zespół do walki z „mową nienawiści”

rp.pl / Kresy.pl
Tagi: , , , , ,
forma płatności