6 stycznia 1919 roku powstańcy wielkopolscy dokonali jednego z najbardziej spektakularnych uderzeń w dziejach Polski: opanowali niemiecki port lotniczy w Ławicy pod Poznaniem. Zdobyty tam sprzęt stał się zalążkiem polskiego lotnictwa wojskowego.
Akcja trwała zaledwie kilkanaście minut i zakończyła się niemal bez strat po stronie polskiej. W ręce powstańców wpadło lotnisko, koszary, magazyny i — co najważniejsze — ogromne zasoby sprzętu lotniczego. Wartość przejętych samolotów, silników i części zamiennych szacowano nawet na około 200 milionów marek niemieckich. Nic dziwnego, że wydarzenie to bywa określane jako największy łup wojenny w historii polskiego oręża.
Jak to było możliwe? Po pierwsze – zadziałało dobre rozpoznanie i konspiracja. Polacy służący wcześniej w Ławicy, m.in. sierż. Wiktor Pniewski, znali układ magazynów i hangarów, a także procedury zabezpieczeń, co pozwoliło przygotować plan sparaliżowania łączności i uniemożliwić Niemcom wywiezienie sprzętu do Frankfurtu nad Odrą. Po drugie – atak, dowodzony w terenie przez ppor. Andrzeja Kopę, przeprowadzono błyskawicznie i z elementem zaskoczenia: przecięto kable telefoniczne, wyłączono oświetlenie, a celny ogień artylerii i karabinów maszynowych szybko złamał opór załogi. Po trzecie – unikano ciężkiego ostrzału samego lotniska, by nie niszczyć cennej infrastruktury i samolotów. Niemcy, pozbawieni przewagi i zagrożeni okrążeniem, zdecydowali się na kapitulację.
Rzeczywiste rozmiary zdobyczy okazały się jeszcze większe, gdy powstańcy przejęli także halę sterowców na Winiarach, w której zgromadzono ponad dwieście samolotów w częściach oraz zapasy bomb w Forcie VII. Zdobyto nowoczesne Fokkery, Albatrosy i maszyny rozpoznawcze, a także setki silników i ogromne ilości wyposażenia. Ten „arsenał w skrzyniach” pozwolił niemal z dnia na dzień stworzyć zręby polskiego lotnictwa: uruchomiono szkoły pilotów i obserwatorów, sformowano eskadry, a kilkadziesiąt maszyn wysłano do Warszawy.
Samoloty z Ławicy nie pozostały jedynie trofeum. Wkrótce brały udział w działaniach bojowych Powstania Wielkopolskiego, a następnie zostały skierowane na front wschodni — walczyły nad Lwowem, w Galicji Wschodniej i podczas wojny polsko-bolszewickiej. To właśnie z łupów zdobytych w styczniu 1919 roku wyrósł zalążek nowoczesnego lotnictwa Wojska Polskiego: kadry wyszkolonych pilotów, zaplecze techniczne i świadomość, że lotnictwo może stać się jednym z filarów obrony państwa.
W tym sensie bitwa o Ławicę była czymś więcej niż udaną akcją powstańczą. Była strategicznym zwycięstwem, które dostarczyło młodemu państwu narzędzi — dosłownie i symbolicznie — do obrony niepodległości. A że zdobycz z Ławicy do dziś uchodzi za największy wojenny łup w dziejach Polski, pokazuje, jak bardzo sprzyja czasem odwaga połączona z dobrym planem.
Kresy.pl / Przystanek Historia
Czytaj też: Powstań Wielkopolskich było pięć









