W rozmowie z dziennikarzami na pokładzie Air Force One prezydent USA zasugerował, że nie wyklucza militarnych działań przeciwko rządom i kartelom narkotykowym w Ameryce Południowej. Odniósł się m.in. do Kolumbii, Kuby i Meksyku.
Podczas krótkiego spotkania z mediami w trakcie niedzielnego lotu Air Force One Donald Trump został zapytany o stanowisko prezydenta Kolumbii Gustavo Petro, który ostro sprzeciwił się amerykańskiej operacji wojskowej na terytorium Wenezueli.
Odpowiadając, Trump skrytykował władze w Bogocie. „Kolumbia również jest bardzo chora, rządzi nią chory człowiek, który lubi produkować kokainę i sprzedawać ją Stanom Zjednoczonym, i nie zamierza tego robić zbyt długo” – powiedział.
Gdy dziennikarze zapytali wprost, czy Waszyngton mógłby przeprowadzić interwencję zbrojną przeciwko kolumbijskiemu rządowi, Trump odparł: „Operacja Kolumbia brzmi to dla mnie dobrze”.
Amerykański prezydent ocenił jednocześnie, że w przypadku Kuby możliwe są zmiany bez udziału militarnego USA, wskazując, że tamtejsze władze „wyglądają, jakby były gotowe na upadek”. Dodał jednak, że nie wyklucza użycia siły wobec Meksyku, jeśli tamtejsze władze nie zdołają zatrzymać przerzutu narkotyków na terytorium Stanów Zjednoczonych.
Zobacz: Trump sygnalizuje: po Wenezueli USA mogą zająć się Kubą
reuters.com / abc.net.au / Kresy.pl































