Prorosyjska grupa hakerów Noname057 wzięła odpowiedzialność za cyberatak, który 22 grudnia sparaliżował część usług francuskiej poczty państwowej i należącego do niej Banku Pocztowego – podaje Associated Pres. Śledztwo toczy się w szerszym kontekście serii cyberataków w Europie, w tym na serwery francuskiego MSW, urząd URSSAF oraz strony partii politycznych w Danii.
22 grudnia we Francji centralne systemy komputerowe państwowej poczty La Poste zostały wyłączone w wyniku rozproszonego ataku typu odmowa usługi DDoS, co spowodowało poważne zakłócenia w pracy operatora w okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia. W tym samym czasie konsekwencje cyberataku dotknęły także należący do grupy Bank Pocztowy, a dostawy przesyłek oraz płatności online zostały na pewien czas sparaliżowane.
W ciągu dnia we Francji pracownicy poczty nie byli w stanie śledzić przesyłek, a płatności online w dziale bankowości La Poste zostały zakłócone, co dla operatora stanowiło poważny cios w najbardziej obciążonym okresie roku. W poprzednim roku firma dostarczyła 2,6 mld paczek i zatrudnia ponad 200 tys. osób, co obrazuje skalę skutków nawet krótkotrwałego wyłączenia systemów. Wczesnym popołudniem kierownictwo operatora informowało, że płatności są ponownie możliwe przy identyfikacji za pomocą SMS, a dostawa przesyłek „jest zapewniona” — poinformowała La Poste. Zarząd Grupy Pocztowej przekazał, że atak nie miał wpływu na bezpieczeństwo danych klientów, a operacje bankowe mogą być przeprowadzane także w placówkach pocztowych.
Czytaj także: Bruksela reaguje na działania hybrydowe Moskwy. Na liście sankcyjnej analitycy i wojskowi
W kolejnych dniach w Paryżu agencja Associated Press, powołując się na tamtejszych prokuratorów, przekazała, że prorosyjska grupa hakerów Noname057 wzięła na siebie odpowiedzialność za zakrojony na szeroką skalę cyberatak, który tuż przed świętami wstrzymał lub opóźnił dostawy przesyłek oraz utrudnił funkcjonowanie płatności online w Banku Pocztowym. Według informacji podawanych przez prokuraturę w Paryżu, po oświadczeniu grupy cyberprzestępców znanej jako Noname057 francuska agencja wywiadowcza DGSI przejęła dochodzenie w sprawie ataku hakerskiego.
W stolicy Francji prokuratura podała, że śledztwo dotyczy ingerencji w system przetwarzania danych i obejmuje zarówno zakłócenie pracy La Poste, jak i skutki dla operacji bankowych. W materiałach śledczych grupa Noname057 jest łączona z innymi cyberatakami w Europie, w tym z uderzeniami wymierzonymi w infrastrukturę podczas szczytu NATO w Holandii oraz w strony internetowe francuskiego rządu.
W tym samym okresie we Francji odnotowano także inne poważne incydenty w cyberprzestrzeni. Tydzień przed atakiem na La Poste ofiarą cyberataku padły serwery pocztowe Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Francji, co zakłóciło funkcjonowanie resortu. Szef resortu Laurent Nunez poinformował, że hakerzy uzyskali dostęp do ważnych danych, w tym informacji o osobach poszukiwanych, a sprawcy przez kilka dni mieli dostęp do systemów MSW, wykorzystując pocztę elektroniczną. Minister, pytany o źródło ataku, wskazał, że rozpatrywane jest kilka hipotez, w tym ingerencja z zagranicy oraz działania osób, które chcą władzom „pokazać, że są w stanie uzyskać dostęp do tych systemów”.
W listopadzie we Francji doszło do kolejnego incydentu, gdy celem cyberataku stał się urząd URSSAF odpowiedzialny za składki ubezpieczeniowe. Sprawcy uzyskali dostęp do danych osobowych i adresów znacznej liczby ubezpieczonych, a skala naruszenia mogła objąć ponad 1 mln zatrudnionych. W odrębnym zdarzeniu, również w listopadzie, przed wyborami lokalnymi i regionalnymi w Danii strony internetowe kilku duńskich partii politycznych padły ofiarą cyberataku, za który odpowiedzialność wzięli także prorosyjscy hakerzy.
Później w grudniu także niemieckie władze oskarżyły Rosję o przeprowadzenie cyberataku na systemy kontroli ruchu lotniczego oraz o działania mające na celu ingerencję w proces wyborczy. Niemieckie MSZ zapowiedziało, że Berlin, we ścisłej koordynacji z partnerami europejskimi, podejmie działania odwetowe wobec Rosji. Jak zaznaczono, celem tych kroków ma być nałożenie kosztów na Moskwę za prowadzenie tzw. działań hybrydowych.
Zobacz: Brytyjski rząd potwierdza cyberatak. Włamanie do systemów administracji w październiku
Kresy.pl/Associated Pres






























