Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei poinformowali o braku fragmentu szyny kolejowej na odcinku Sławięcice – Rudziniec. Na miejsce przyjechali policjanci i funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji. Została poinformowana również Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
W piątek na Opolszczyźnie funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei ustalili, że na linii kolejowej relacji Sławięcice – Rudziniec brakuje fragmentu szyny. Na zagrożonym odcinku pojawili się policjanci, a o zdarzeniu powiadomiono także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Na miejscu pracowali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, prowadząc czynności w celu wyjaśnienia okoliczności uszkodzenia.
Dzisiaj w godzinach południowych funkcjonariusze #StrażyOchronyKolei powiadomili @opolskaPolicja tym, że na linii kolejowej nr 137 relacji Sławięcice – Rudziniec ujawnili brak fragmentu szyny kolejowej.
Na miejsce niezwłocznie udali się funkcjonariusze Policji, powiadomiona… pic.twitter.com/tonyyLEi28— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) December 26, 2025
W trakcie interwencji policja przekazała informację o zgłoszeniu ze strony SOK. „Dzisiaj w godzinach południowych funkcjonariusze SOK powiadomili nas o tym, że na linii kolejowej nr 137 relacji Sławięcice – Rudziniec ujawnili brak fragmentu szyny kolejowej” — poinformowała policja.
Zobacz też: Podrzucony dzik z ASF w powiecie piotrkowskim. Minister mówi o sabotażu
Podczas oględzin obecni na miejscu specjaliści PKP przedstawili wstępną ocenę. „Obecni na miejscu w trakcie oględzin specjaliści PKP wstępnie orzekli, że uszkodzenie mogło powstać wskutek bardzo niskiej temperatury powietrza. Niemniej, służby bardzo poważnie traktują każde tego typu zdarzenie i realizują czynności w niezbędnym zakresie” — podkreślili policjanci.
Służby kontynuują działania, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa ruchu kolejowego oraz ustalenie dokładnych przyczyn zdarzenia.
Funkcjonariusze są wyczuleni na tego typu wydarzenie ze względu na ostatnie akty sabotażu na polskiej kolei.
W zeszłym miesiącu do aktów dywersji doszło na linii kolejowej łączącej Warszawę z Lublinem w miejscowości Mika, kolejny przypadek miał miejsce w rejonie miejscowości Gołąb, w pobliżu Puław. W niedzielny poranek 16 listopada maszynista jednego z pociągów zauważył nieprawidłowości w infrastrukturze torowej. Po przybyciu służb ustalono, że doszło do uszkodzenia torowiska w wyniku eksplozji.
W rejonie Puław odnotowano natomiast uszkodzenie sieci trakcyjnej. Skutkiem było wybicie szyby w jednym z wagonów pociągu relacji Świnoujście–Rzeszów. W chwili zdarzenia składem podróżowało 475 osób.
Ustalono, że za sabotażem stało dwóch obywateli Ukrainy – Ołeksandr Kononow oraz Jewhienij Iwanow. Obaj mężczyźni zbiegli z Polski, jednak wydano za nimi europejskie nakazy aresztowania, a 17 grudnia Sekretariat Generalny Interpolu opublikował za nimi czerwone noty.
Może Cię zainteresować: Granaty hukowe i zatrzymanie Brazylijczyków po podejrzanym zachowaniu przy torach w Przemyślu
Kresy.pl/RMF FM
































