Przez ponad dekadę polscy rolnicy kupowali maszyny znanych marek po zawyżonych cenach. UOKiK uznał, że doszło do nielegalnej zmowy między producentem a dealerami i nałożył kary sięgające setek milionów złotych.
Polscy rolnicy przez ponad 11 lat płacili zbyt wysokie ceny za maszyny rolnicze marek New Holland, Case oraz Steyr. Jak poinformował w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, było to efektem porozumienia pomiędzy producentem a siecią dealerów. W związku z tym prezes UOKiK zdecydował o nałożeniu kar finansowych o łącznej wartości blisko 340 mln zł na osiem przedsiębiorstw oraz dwóch menedżerów.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wydał decyzję obejmującą CNH Industrial Polska, siedmiu współpracujących z nią dealerów, a także dwóch menedżerów bezpośrednio zaangażowanych w zmowę. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna – ukaranym podmiotom przysługuje prawo odwołania do sądu.
Schemat działania polegał na ograniczaniu konkurencji między dealerami. Rolnik, który chciał porównać oferty na zakup maszyny jednej z wymienionych marek, kontaktując się z różnymi sprzedawcami, był w pierwszej kolejności pytany o miejsce zamieszkania lub siedzibę gospodarstwa. Jeśli okazywało się, że znajduje się ono poza obszarem przypisanym danemu dealerowi, klient był odsyłany do lokalnego sprzedawcy lub otrzymywał ofertę z wyraźnie wyższą ceną niż w najbliższym punkcie sprzedaży.
Według ustaleń UOKiK nie były to przypadkowe praktyki, lecz skoordynowane działania CNH Industrial Polska oraz dealerów. Podczas przeszukań w siedzibach firm urząd zebrał liczne dowody potwierdzające istnienie ustaleń cenowych, które wzmacniały podział rynku. Polegały one na celowym zawyżaniu ofert kierowanych do rolników spoza obszaru wyłączności danego dealera.
Zdaniem urzędu kluczową rolę w porozumieniu odgrywała spółka CNH Industrial Polska. Firma pośredniczyła w przekazywaniu informacji o klientach, którzy zgłaszali się po ofertę do „nieprzypisanego” im sprzedawcy. CNH zwracała się również do dealerów z poleceniem, by nie składali ofert takim rolnikom lub by przerywali z nimi negocjacje. Dodatkowo wspierała – m.in. poprzez rabaty – wyłącznie tych dealerów, którzy sprzedawali maszyny klientom ze swoich obszarów. Rolnicy spoza danego regionu otrzymywali natomiast propozycje zakupu po odpowiednio wyższych cenach. W korespondencji e-mailowej CNH podkreślano, że jeśli klient zwróci się do sąsiedniego dealera, powinien dostać ofertę z podwyższoną marżą, aby „nie psuć rynku”.
Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że sami dealerzy również aktywnie uczestniczyli w zmowie. Utrzymywali kontakt zarówno z CNH, jak i między sobą, przekazując informacje o klientach spoza swojego terenu, którzy szukali korzystniejszych ofert. Wymieniali się także prośbami o nieskładanie ofert lub ich wycofywanie wobec rolników przypisanych do innego obszaru.
„To nasza kolejna decyzja dotycząca sprzedaży maszyn rolniczych, w której stajemy po stronie rolników. Wcześniejsze rozstrzygnięcie dotyczyło sprzętu marki Claas. W toku jest jeszcze postępowanie dotyczące maszyn Valtra, Fendt i Massey Fergusson” — powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Zobacz: Temu oskarżone przez UOKiK o manipulację cenami
Czytaj: Facebook pod lupą UOKiK. Wszczęto postępowanie
uokik.gov.pl / Kresy.pl






























