Po rozmowach na Kremlu doradca Jurij Uszakow przedstawił rosyjską ocenę spotkania Władimira Putina z amerykańskimi wysłannikami Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem w Moskwie, poświęconego rozwiązaniu konfliktu na Ukrainie. Obie strony nie zamierzają ujawniać szczegółów rozmów. Po spotkaniu w Moskwie Witkoff skontaktował się z ukraińską delegacją.
3 grudnia w Moskwie prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się z amerykańskimi przedstawicielami Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, aby omówić możliwości zakończenia konfliktu na Ukrainie. Negocjacje trwały ponad pięć godzin.
„Wczoraj wieczorem nasz prezydent odbył bardzo merytoryczne rozmowy z dwoma przedstawicielami Stanów Zjednoczonych, podczas których, można by rzec, w zasadzie poruszono tylko jedną kwestię. Tą kwestią było rozwiązanie kryzysu w Ukrainie” — powiedział Jurij Uszakow, doradca Kremla.
Według Uszakowa rosyjskie władze wiążą przebieg negocjacji z sytuacją na froncie. Władimir Putin chwalił, jak deklarowali jego dowódcy, zdobycie przez Rosję miasta Pokrowsk we wschodniej Ukrainie. Kijów odrzucił te twierdzenia, oznajmiając, że walki wciąż trwają. Komentując rozmowy na Kremlu, Uszakow stwierdził, że „przebieg i charakter negocjacji były oczywiście uzależnione od sukcesów ostatnich tygodni na polu bitwy”.
„Chciałbym wyrazić nadzieję, że zarówno Europejczycy, jak i Ukraińcy wykażą się bardziej zrównoważoną postawą i percepcją tego, co się dzieje. Biorąc pod uwagę sprzeczne oświadczenia Wołodymyra Zełenskiego o rzekomych walkach z nami na niektórych obszarach, które dawno temu zostały wyzwolone przez wojska rosyjskie, wierzę, że rozsądek zwycięży, a prawdziwe sukcesy naszych wojsk się do tego przyczyniają” — ocenił doradca.
Uszakow przedstawił również swoją ocenę gotowości strony amerykańskiej do dalszych rozmów. „Amerykanie są gotowi dołożyć wszelkich starań, aby osiągnąć długoterminowe rozwiązanie, które w istocie odpowiada naszym celom. Amerykanie oczywiście potwierdzili gotowość uwzględnienia naszych obaw i kluczowych propozycji w tej sprawie” — oznajmił doradca.
„Negocjacje odbywały się za zamkniętymi drzwiami. Uzgodniono, że ani my, ani Amerykanie nie będziemy komentować tego, co dokładnie omawiali dwaj przedstawiciele USA i nasz prezydent, i w jakiej formie” — oznajmił Uszakow. Podsumowując spotkanie, ocenił je jako konstruktywne. Według jego relacji „przebiegały pozytywnie”. „To była bardzo pożyteczna rozmowa. Kontakty będą kontynuowane” — zapowiedział doradca Putina.
Uszakow ujawnił, że jednym z tematów rozmów była perspektywa członkostwa Ukrainy w NATO. „To jedna z kluczowych kwestii, wiecie. Była omawiana. Nie mogę podać szczegółów” — mówił doradca Kremla. Jednocześnie zadeklarował, że Rosja „nie ma negatywnego stosunku” do kontynuowania kontaktów z Europą, choć jej rozmowy koncentrują się obecnie na bezpośrednim dialogu ze Stanami Zjednoczonymi. Podkreślił, że „w tej chwili, jeśli mówimy o kontaktach, to kontakty odbywają się wyłącznie między Waszyngtonem a Moskwą. Wyłącznie” — zaznaczył.
Odnosząc się do formuły ewentualnych negocjacji z udziałem strony ukraińskiej, Uszakow stwierdził, że „Ukraińcy, przynajmniej na razie, odrzucili propozycję przeprowadzenia negocjacji w Stambule”. Wskazał zarazem, że Moskwa nie wyklucza kolejnych kontaktów z europejskimi partnerami, jeśli będą ku temu warunki.
Prezydent USA Donald Trump również pozytywnie ocenił przebieg spotkania. „Mogę zapewnić, że odbyli (Steve Witkoff i Jared Kushner – przyp. red.) całkiem udane spotkanie z prezydentem Putinem. Przekonamy się. To wojna, która nigdy nie powinna była się rozpocząć” – powiedział Trump wobec dziennikarzy zgromadzonych w Białym Domu. Twierdził już, że rozmawiał z Witkoffem już po negocjacjach w Moskwie.
„Co wynikło z tego spotkania? Nie mogę ci powiedzieć, bo do tanga trzeba dwojga” – rozważał amerykański prezydent, cytowany przez portal ABC News. „On chciałby zakończyć wojnę” – powiedział Trump o Putinie – „Takie było ich wrażenie. Niezależnie od tego, czy wiesz, czy nie, czy nie, wiesz, że odnieśli takie wrażenie, to oni chcieliby, żeby on chciał zakończyć wojnę”.
Siły rosyjskie kontrolują ponad 19 proc. powierzchni Ukrainy, co odpowiada około 115 600 kilometrom kwadratowym, czyli o 1 punkt procentowy więcej niż dwa lata wcześniej.
Kresy.pl/Reuters
































