W opublikowanym wpisie na Truth Social prezydent USA Donald Trump ogłosił unieważnienie rozporządzeń wykonawczych i innych dokumentów podpisanych przez Joe Bidena z użyciem autopena, twierdząc, że nie zostały one bezpośrednio autoryzowane przez jego poprzednika.
W piątek Donald Trump ogłosił, że unieważnia rozporządzenia wykonawcze i inne dokumenty podpisane przez jego poprzednika Joe Bidena w sposób, który uznaje za nienależyty. W oświadczeniu opublikowanym na platformie Truth Social Trump poinformował, że decyzja dotyczy aktów, które miały zostać podpisane z użyciem urządzenia automatycznie odwzorowującego podpis prezydenta.
"I am hereby cancelling all Executive Orders, and anything else that was not directly signed by Crooked Joe Biden, because the people who operated the Autopen did so illegally." – President Donald J. Trump 🇺🇸 pic.twitter.com/D5mzIl1Cai
— The White House (@WhiteHouse) November 28, 2025
W swoim wpisie Trump podważył zarówno sposób podpisywania dokumentów, jak i osobisty udział Bidena w tym procesie. „Każdy dokument podpisany przez Śpiącego Joe Bidena za pomocą autopena, czyli około 92 proc. z nich, zostaje niniejszym unieważniony i traci moc prawną. Użycie autopena nie jest dozwolone, jeśli nie zostało wyraźnie zatwierdzone przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Radykalni lewicowi szaleńcy krążący wokół Bidena przy pięknym biurku w Gabinecie Owalnym odebrali mu prezydenturę. Niniejszym anuluję wszystkie rozporządzenia wykonawcze oraz wszelkie inne dokumenty, które nie zostały bezpośrednio podpisane przez Krętacza Joe Bidena, ponieważ osoby obsługujące autopena działały nielegalnie” — napisał Donald Trump na Truth Social.
Prezydent USA rozwinął następnie swoje zarzuty, odnosząc się do osobistej odpowiedzialności Bidena za podpisywane akty. Trump stwierdził, że Biden nie brał udziału w procesie podpisywania dokumentów autopenem, „a jeśli powie inaczej, zostaną mu postawione zarzuty krzywoprzysięstwa”.
Autopen to mechaniczne lub elektroniczne urządzenie umożliwiające automatyczne składanie podpisu konkretnej osoby, najczęściej na dokumentach urzędowych lub oficjalnych. Zastosowanie takiego rozwiązania dotyczy zazwyczaj osób zajmujących wysokie stanowiska, takich jak prezydenci, ministrowie czy dyrektorzy dużych firm, którzy muszą autoryzować bardzo dużą liczbę dokumentów. Mechanizm autopen odtwarza wzór podpisu właściciela i nanosi go na papier w sposób powtarzalny oraz szybki.
Z przytoczonych informacji wynika, że w Stanach Zjednoczonych autopen od lat używany jest m.in. przez prezydentów do podpisywania ustaw, listów gratulacyjnych czy innych oficjalnych pism, zwłaszcza w sytuacjach, gdy nie mogą złożyć podpisu osobiście. W rezultacie wielu przywódców USA posługiwało się takim rozwiązaniem, traktując je jako narzędzie usprawniające pracę urzędu.
Republikanie z Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów twierdzą, że działania wykonawcze podejmowane przez Bidena mogą być nieważne z uwagi na brak świadomości decyzyjnej oraz użycie autopenu. Dotyczy to m.in. ułaskawień osób związanych z jego rodziną oraz polityków i urzędników zaangażowanych w prace komisji badającej zamieszki z 6 stycznia 2021 r.
Jednym z działań, które wzbudziły poruszenie w amerykańskiej polityce, było ułaskawienie na dwa dni przed Bożym Narodzeniem 2024 r. 37 spośród 40 skazanych na karę śmierci w federalnych zakładach karnych, w tym osób uznanych za sprawców masowych morderstw i zabójstw dzieci.
Przewodniczący komisji James Comer zwrócił się o złożenie wyjaśnień przez pięciu byłych doradców Bidena – Mike’a Donilona, Anitę Dunn, Rona Klaina, Bruce’a Reeda i Steve’a Ricchettiego. Według Comera byli oni świadkami stanu zdrowia Bidena i mają wiedzę o tym, kto faktycznie podejmował decyzje w Białym Domu.
W czerwcu Donald Trump zarządził wszczęcie śledztwa w sprawie nadużywania uprawnień prezydenckich przez Joe Bidena i jego współpracowników. Zarzuty dotyczą m.in. ukrywania pogarszającego się stanu zdrowia psychicznego Bidena, niekonstytucyjnego podejmowania decyzji wykonawczych oraz stosowania automatycznego podpisu do zatwierdzania dokumentów prezydenckich.
Kresy.pl/X































