Po strzelaninie w pobliżu Białego Domu w Waszyngtonie, w wyniku której zginęła dwudziestoletnia żołnierka Gwardii Narodowej, a jej towarzysz broni został ciężko ranny, prezydent USA Donald Trump zapowiedział zaostrzenie polityki migracyjnej i znaczącego zmniejszenia populacji cudzoziemców w kraju.
W środę, podczas patrolu ulic stolicy USA na rozkaz prezydenta, dwójka żołnierzy Gwardii Narodowej Wirginii Zachodniej została zaskoczona ogniem z broni palnej. Dwudziestoletnia sierżant Sarah Beckstrom zmarła w czwartek w wyniku odniesionych obrażeń, natomiast sierżant Andrew Wolfe walczy o życie w szpitalu, a jego stan jest określany jako krytyczny.
Funkcjonariuszy zaatakował imigrant, były żołnierz z Afganistanu. W drugim z tekstów podano, że 29-letni obywatel Afganistanu współpracował z CIA podczas wojny w Afganistanie i przybył do Stanów Zjednoczonych w ramach programu przesiedleńczego dla osób, które pomagały amerykańskim żołnierzom po wycofaniu się USA z tego kraju. Mężczyzna, oskarżony o przejechanie przez cały kraj do Dystryktu Kolumbii i zastrzelenie dwójki żołnierzy, przebywa w areszcie; został również postrzelony i odniósł rany, które — jak się uważa — nie zagrażają jego życiu.
Czytaj także: Media: Trump rozważa azyl dla Brytyjczyków sprzeciwiających się imigracji, aborcji i gender
„To obciążenie imigrantami jest główną przyczyną dysfunkcji społecznych w Ameryce” — powiedział prezydent USA Donald Trump, zapowiadając jeszcze bardziej zdecydowane działania w zakresie przywracania porządku. W pierwszych komentarzach po ataku administracja zapowiedziała ponowne rozpatrzenie sytuacji milionów imigrantów, kontynuując trwającą od dziesięciu miesięcy kampanię mającą na celu zmniejszenie ich populacji w USA. Według relacji agencji prasowej, zapowiedź prezydenta dotycząca trwałego wstrzymania migracji z biedniejszych krajów.
„Oficjalna populacja cudzoziemców w Stanach Zjednoczonych wynosi 53 miliony osób (według spisu powszechnego), z których większość korzysta z pomocy społecznej, pochodzi z krajów upadłych, więzień, szpitali psychiatrycznych, gangów lub karteli narkotykowych. Oni i ich dzieci są wspierani przez masowe świadczenia od patriotycznych obywateli amerykańskich, którzy ze względu na swoje piękne serca nie chcą otwarcie narzekać ani sprawiać kłopotów w żaden sposób. Znoszą to, co stało się z naszym krajem, ale to ich zżera! Migrant zarabiający 30 tys. dolarów i posiadający zieloną kartę otrzyma około 50 tys. dolarów rocznie w postaci świadczeń dla swojej rodziny. Rzeczywista populacja imigrantów jest znacznie wyższa. To obciążenie uchodźcami jest główną przyczyną dysfunkcji społecznych w Ameryce, czego nie było po II wojnie światowej (niedostatek szkół, wysoka przestępczość, degradacja miast, przepełnione szpitale, niedobór mieszkań i ogromne deficyty itp.)” — napisał Trump na platformie Truth Social.
Trump rozszerzył swoje wywody o zapowiedź zasadniczej zmiany polityki wobec nieobywateli. „[…] Zakończę wszystkie federalne świadczenia i subwencje dla osób niebędących obywatelami naszego kraju, pozbawię naturalizacji migrantów, którzy podważają spokój wewnętrzny, i deportuję każdego cudzoziemca, który jest obciążeniem publicznym, zagrożeniem dla bezpieczeństwa lub niekompatybilny z cywilizacją zachodnią. Cele te będą realizowane w celu osiągnięcia znacznej redukcji nielegalnej i destrukcyjnej populacji, w tym osób przyjętych w drodze nieautoryzowanego i nielegalnego procesu zatwierdzania” — zapowiedział Trump.
W tym samym wpisie prezydent życzył swoim rodakom radosnych świąt i odniósł się do sytuacji w kraju szerzej, łącząc wątki bezpieczeństwa i tożsamości państwa. Zwrócił się do „wspaniałych amerykańskich obywateli i patriotów”, którym złożył życzenia Wesołego Święta Dziękczynienia. Znaczną część wpisu poświęcił jednak nie tyle samemu świętu, ile problemowi masowej migracji, którą — jak podkreślił — jego administracja zwalcza od pierwszego dnia m.in. poprzez największą w historii USA operację deportacyjną.
W październiku administracja Trumpa podała, że od początku 2025 r. z USA wydalono ponad 527 tysięcy nielegalnych imigrantów, a kolejne 1,6 miliona osób zdecydowało się opuścić kraj dobrowolnie
Kresy.pl/Associated Press































