W środę prezydent Dominikany Luis Abinader i sekretarz wojny USA Pete Hegseth ogłosili zawarcie porozumienia w sprawie tymczasowego użytkowania dwóch dominikańskich lotnisk przez siły zbrojne Waszyngtonu.

Decyzja ta zapadła w momencie, gdy Stany Zjednoczone prowadzą operacje niszczenia łodzi na Morzu Karaibskim, na którym położona jest Dominikana, które identyfikują, jako używane przez przemytników narkotyków. Prezydent USA Donald Trump uważa ich w dodatku za powiązanych z władzami Wenezueli. Od tygodni jego administracja wywiera presję na kraj znany z antagonizmu z USA. Trump zezwolił już na opercje specjalne CIA na wenezuelskim terytorium.

I to właśnie wenezuelska telewizja TeleSUR poinformowała w czwartek o umowie między USA i Dominikaną. Hegseth podziękował rządowi wyspiarskiego państwa za współracę i określił Dominikanę mianem „regionalnego lidera” w walce z narkotykami.

„Amerykańskie działania to «jedyny język» zrozumiały dla handlarzy narkotyków i organizacji terrorystycznych” – powiedział sekretarz wojny, podkreślając, że „prezydent Trump wierzy w te sojusze i je wzmacnia”.

Zatwierdzenie użytkowania dominikańskich lotnisk zwiększa obecność wojskową USA na Karaibach i może mieć poważniejsze reperkusje dla sytuacji w regionie, oceniła TeleSUR. Operacja „Southern Spear”, przedstawiana jako środek walki z handlem narkotykami, w praktyce jest zakrojonym na szeroką skalę operacją wojskową z wykorzystaniem systemów zdalnych, samlotów bojowych i największego na świecie lotniskowca USS Gerald R. Ford.

„Półkula zachodnia jest sąsiedztwem Ameryki i będziemy ją chronić” – Hegseth napisał na portalach społecznościowych, co wenezuelska telewizja uznała za odwołanie do historyczne doktryny Monroe’a, która zakładała monopol wpływów mocarstwowych Waszyngtonu w zachodniej hemisferze.

Trump podjął już próbę obalenia władz Wenezueli w czasie swojej pierwszej kadencji na stanowisku prezydenta, gdy przewodniczący wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego tworzonego przez polityków opozycji nieuznających wyborów nowej izby parlamentarnej Juan Guaido ogłosił się w styczniu 2019 r. tymczasowym prezydentem Wenezueli. Trump zadeklarował, że uznaje Guaido za prawowitego przywódcę Wenezueli.  Za USA uczyniło tak kilkadziesiąt państw zachodnich w tym Polska. Rządzący państwem prezydent Nicolas Maduro uznał wystąpienie opozycjonisty za uzurpację oraz ogłosił zerwanie stosunków dyplomatycznych z USA.

USA przekazały wówczas dostęp do środków finansowych Wenezueli pozostających w zasięgu amerykańskich instytucji Guaido i nałożyły rozległe sankcje na ten południowoamerykański kraj, w tym jego sektor naftowy, kluczowy dla wenezuelskiej gospodarki. Bank of England nałożył sekwestr na zgromadzone w jego skarbcu rezerwę złota Wenezueli.W piątek wspomniane zgromadzenie wenezuelskiej opozycji zadecydowało o zastąpieniu rządu Guaido pięciosobową radą powierniczą, kontrolującą wenezuelskie aktywa zajęte przez państwa zachodnie.

Mimo inspirowania masowych protestów ulicznych a nawet zbrojnej rebelii Guaido nie zdołał jednak przejąć władzy w kraju. Pod koniec 2022 r. wenezuelska opozycja zdecydowała o odwołaniu Juana Guaido ze stanowiska uznawanego przez siebie prezydenta tymczasowego.

telesurenglish.net/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności