Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) przełożyła o rok głosowanie nad wprowadzeniem globalnego systemu opłat za emisję dwutlenku węgla w transporcie morskim. Decyzja jest uznawana za sukces Stanów Zjednoczonych, które sprzeciwiły się planowi określanemu jako „globalny podatek węglowy”. Waszyngton zapowiada powrót do polityki wspierania tradycyjnych źródeł energii.

Międzynarodowa Organizacja Morska, działająca w ramach ONZ, przełożyła w piątek o rok głosowanie nad zatwierdzeniem nowego systemu opłat za emisję dwutlenku węgla z transportu morskiego. Celem planu było ograniczenie emisji gazów cieplarnianych poprzez wprowadzenie globalnego mechanizmu cenowego dla statków. Jak podała agencja AFP, decyzję o przesunięciu głosowania uznano za zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, które sprzeciwiają się wprowadzeniu tego rozwiązania.

Powodem opóźnienia była groźba sankcji ze strony prezydenta Donalda Trumpa wobec państw popierających projekt. W czwartek amerykański przywódca nazwał propozycję „oszustwem”. „Jestem oburzony, że Międzynarodowa Organizacja Morska głosuje w tym tygodniu w Londynie za uchwaleniem globalnego podatku węglowego” — napisał Trump na platformie Truth Social.

Czytaj także: Trump podpisał rozporządzenia wykonawcze. Chodzi o powrót do węgla

Stanowisko administracji USA pozostaje zgodne z kierunkiem polityki energetycznej Donalda Trumpa, która od początku jego drugiej kadencji zakłada powrót do paliw kopalnych i ograniczenie wpływu regulacji ekologicznych na gospodarkę.

Wśród przeciwników proponowanych zmian znalazła się również Rosja, która w kwietniu dołączyła do grupy największych producentów ropy naftowej — Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich — głosując przeciwko środkom mającym na celu redukcję emisji. Moskwa uzasadniła swoje stanowisko tym, że wprowadzenie nowych opłat zaszkodziłoby gospodarce i bezpieczeństwu żywnościowemu.

Za przełożeniem piątkowego głosowania opowiedziały się Arabia Saudyjska i Argentyna, która jeszcze wiosną wstrzymała się od głosu, a obecnie sprzeciwia się nowym obciążeniom. Odmienne stanowisko zajęły natomiast Chiny, Unia Europejska, Brazylia i Wielka Brytania.

Rzeczniczka Komisji Europejskiej, cytowana przez AFP, określiła decyzję o przesunięciu głosowania jako „godną ubolewania”. Podkreśliła jednocześnie, że Unia Europejska „jest zdecydowana dążyć do stworzenia ambitnych, opartych na dowodach naukowych globalnych ram, które wskażą międzynarodowej żegludze jasną ścieżkę do osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych netto do 2050 r.”.

Zgodnie z planem omawianym w IMO, nowe przepisy miałyby wejść w życie od 2028 r. i przewidywać kary finansowe dla armatorów przekraczających limity emisji. Celem projektowanego mechanizmu jest zachęcenie sektora żeglugowego do korzystania z paliw mniej zanieczyszczających środowisko.

Może Cię zainteresować: Agencja Ochrony Środowiska USA planuje wycofanie przepisów klimatycznych

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , , , , ,
forma płatności