Na podkarpackich przejściach granicznych ujawniono dwa przypadki posługiwania się nieprawdziwymi dokumentami. Obywatel Mołdawii próbował przekroczyć granicę z fałszywym prawem jazdy, a Ukrainiec okazał dokument wydany jeszcze przez władze ZSRS. Straż Graniczna informuje o rosnącej liczbie takich przypadków.
11 października funkcjonariusze Straży Granicznej na przejściu w Korczowej zatrzymali 42-letniego obywatela Mołdawii, który podczas kontroli przedstawił fałszywe prawo jazdy. Dokument, jak ustalili funkcjonariusze, pozbawiony był wielu elementów zabezpieczających. Mężczyzna przyznał się do posłużenia podrobionym dokumentem i dobrowolnie poddał się karze 4 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok.
Dzień wcześniej, 10 października, na przejściu w Malhowicach strażnicy graniczni skontrolowali 62-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna, wyjeżdżając z Polski, okazał prawo jazdy wydane w lutym 1989 r. przez władze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Jak wyjaśniła Straż Graniczna, „taki dokument nie uprawnia do prowadzenia pojazdów”, ponieważ „nieistniejący Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich nie jest stroną konwencji wiedeńskiej określającej zasady w ruchu drogowym”. Sprawa została przekazana Policji. Wobec cudzoziemca zostanie skierowany wniosek do sądu o ukaranie.
Straż Graniczna zwraca uwagę na rosnącą liczbę prób posługiwania się fałszywymi dokumentami. Od początku 2025 r. funkcjonariusze z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej podczas kontroli granicznej i działań prowadzonych wewnątrz kraju wykryli ponad 2,5 tys. podrobionych dokumentów, w tym ponad 600 praw jazdy.
Zobacz także: Podrobione dokumenty zgubiły 22-latka z Uzbekistanu – zatrzymany przez Straż Graniczną w Katowicach
Czytaj również: Rzucał cegłą w bankomat, płacił fałszywką i miał amfetaminę. 33-letni Ukrainiec zostanie deportowany
O podobnych przypadkach informowaliśmy w zeszłym miesiącu. W sierpnia na przejściach granicznych w Medyce, Korczowej i Malhowicach funkcjonariusze Straży Granicznej z Podkarpacia ujawnili kilku kierowców próbujących wjechać do Polski, posługując się podrobionymi dokumentami uprawniającymi do prowadzenia pojazdów, wśród których były także te„radzieckie”.
W zeszłym tygodniu Straż Graniczna z Rzeszowa-Jasionki rozbiła grupę przestępczą wystawiającą fikcyjne dokumenty dla cudzoziemców. Zarzuty w sprawie usłyszeli obywatele Polski i Ukrainy. Wystawili ponad tysiąc lewych zaświadczeń o przyjęciu na studia. Część Ukraińców wykorzystywała zaświadczenia o rzekomych studiach do ominięcia restrykcji pandemicznych oraz opuszczenia kraju po wybuchu wojny. Inni przedstawiali fikcyjne dyplomy ukończenia studiów podyplomowych jako dowód znajomości języka polskiego – co pozwalało im uzyskać obywatelstwo lub pobyt długoterminowy.
Kresy.pl/bieszczadzki.strazgraniczna.pl































