W czwartek doszło do ostrej wymiany zdań między premierem Polski Donaldem Tuskiem a szefem węgierskiego rządu Viktorem Orbánem. Wszystko zaczęło się od wpisu Tuska na portalu X, w którym odniósł się do trwającej wojny na Ukrainie i stanowiska państw europejskich.
„Rosja rozpoczęła wojnę z Ukrainą. To oni zadecydowali, że żyjemy w czasie wojny. A w takich czasach jedyne pytanie brzmi, po czyjej stronie stoisz” – napisał szef polskiego rządu.
Premier Węgier nie pozostawił tej wypowiedzi bez odpowiedzi. W komentarzu oświadczył, że to Rosja i Ukraina są w stanie wojny, natomiast jego kraj pozostaje poza konfliktem.
„Rozumiem, że zdecydowanie stoicie po stronie Ukrainy. Proszę, zrozumcie, że my zdecydowanie stoimy po stronie Węgier. Twoje pytanie brzmi: kto wygra wojnę rosyjsko-ukraińską. Moje pytanie brzmi: jak możemy zakończyć wojnę, uratować dziesiątki tysięcy istnień ludzkich i zapewnić bezpieczeństwo Węgrom. Dążysz do wygrania wojny, którą uważasz za swoją. Chcę dopilnować, żeby pokój zwyciężył” – odpowiedział Viktor Orbán.
Dear Prime Minister @donaldtusk,
Russia is at war. Ukraine is at war. Hungary is not.
I understand that you stand firmly on the side of Ukraine. Please understand that we stand firmly on the side of Hungary.
Your question is who will win the Russia–Ukraine war.
My question is… https://t.co/myjLnGFeic
— Orbán Viktor (@PM_ViktorOrban) October 2, 2025
Premier Węgier Viktor Orbán oświadczył podczas niedawnego szczytu UE w Kopenhadze, że jego kraj nie poprze przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej, ponieważ krok ten oznaczałby „wciągnięcie Europy w wojnę z Rosją”. Polityk uznał unijną strategię wojenną za błędną i zapowiedział ogólnokrajową akcję sprzeciwu wobec działań Brukseli.
Przeczytaj: Orban: Dobrze, że między Węgrami a Rosją istnieje terytorium, które teraz nazywa się Ukrainą
Zobacz też: Orban: Ukraina nie jest niepodległym krajem [+VIDEO]
Kresy.pl































