Ponad 35 tysięcy chasydów z Izraela i innych krajów uczestniczyło w obchodach żydowskiego Nowego Roku w Humaniu. Mimo wojny i ostrzeżeń władz w Kijowie miasto stało się ponownie celem masowych pielgrzymek.
W poniedziałek, 22 września, do Humania na Ukrainie przybyły tysiące ortodoksyjnych Żydów, aby uczestniczyć w obchodach Rosz Haszana, czyli żydowskiego Nowego Roku. Według informacji przekazanych agencji AFP przez rzecznika ukraińskiej straży granicznej, do kraju wjechało „ponad 35 tysięcy” pielgrzymów z Izraela i innych państw, którzy planują trzydniowe uroczystości.
Humaniu, leżący około 300 kilometrów od linii frontu, od ponad dwóch stuleci pozostaje ważnym miejscem modlitwy dla chasydów. Miasto, będące miejscem pochówku rabina Nachmana z Bracławia, co roku przyciąga wiernych z całego świata. Tym razem pielgrzymka odbywa się jednak w cieniu wojny oraz przy zamkniętej przestrzeni powietrznej Ukrainy, co czyni podróż znacznie trudniejszą niż w poprzednich latach.
Zobacz też: Mer ukraińskiego miasta zagroził, że nie wpuści chasydów
Zobacz też: Rzeź humańska. 21 czerwca 1768 roku hajdamacy wymordowali tysiące Polaków i Żydów
Na ulicach miasta ustawiały się tłumy pielgrzymów, którzy odmawiali modlitwy i gromadzili się w rejonach związanych z tradycją chasydzką. Uman wielokrotnie był już celem rosyjskich ataków lotniczych od początku pełnoskalowej inwazji. Pomimo tego wierni zdecydowali się na przyjazd, nie zważając na ostrzeżenia Kijowa, który apelował o unikanie dużych zgromadzeń z uwagi na ryzyko rosyjskich nalotów.
– „Myślę, że jesteśmy jedynymi turystami na Ukrainie w tej chwili” – powiedział agencji AFP 35-letni Ran Frank z Jerozolimy. Jak dodał, pomimo działań wojennych czuje się tam bezpieczniej niż w ojczyźnie. – „Jeśli porównamy to z Izraelem, Ukraina jest bardziej rozległa i rozproszona. Dlatego mniej się tutaj boję niż u siebie” – wyjaśnił.
Podobnego zdania był inny uczestnik pielgrzymki, 40-letni Eliran Acoca, który stwierdził, że nie obawia się zagrożeń. – „Nie boję się bomby od Putina i będę przyjeżdżał do Humania tak długo, jak to możliwe. Jeśli nadejdzie Mesjasz, nie będziemy już tutaj przyjeżdżać, ale dopóki to nie nastąpi… będziemy wracać każdego roku, bez względu na koszty” – podkreślił.
Według doniesień medialnych, pomimo trwającej wojny, liczba pielgrzymów utrzymuje się na podobnym poziomie – w latach 2023 i 2024 również przyjeżdżało około 35 tysięcy wiernych. Ukraińskie władze konsekwentnie apelują o unikanie dużych zgromadzeń, demonstracji i wydarzeń publicznych, wskazując na możliwość ich wykorzystania jako celów ataków.
Kresy.pl/France24





























