Działacz antyimigracyjny znany jako Tommy Robinson w ekspresyjnym przemówieniu ocenił, że w Wielkiej Brytanii rozpoczyna się “rewolucja kulturalna”.  Transmitował też wystąpienie Elona Muska.

Multimiliarder i potentat cyfrowy przemówił za pośrednictwem wideołącza do uczestników kilkusettysięcznej manifestacji antyimigracyjnej, jaka odbywała się w sobotę w Londynie. W czasie swojego wystąpienia Musk wezwał do “rozwiązania parlamentu” Wielkiej Brytanii, a więc do przedterminowych wyborów. Uznał, że “nie mamy kolejnych czterech lat “, a czekanie na koniec kadencji obecnej Izby Gmin, który przypada na 2029 r., to czekanie “za długo” – jak podała Al Mayadeen.

Musk krytykował zachodnią lewicą. Uznał ją za stronę inspirującą przemoc. Jako przykład wskazał na niedawne zabójstwo amerykańskiego publicysty internetowego Charlesa Kirka. Podejrzany o jego dokonanie Tyler Robinson na przygotowanych pociskach naniósł napis określający Kirka jako “faszystę”.

Musk podkreślał, że wielu ludzi o poglądach liberalno-lewicowych wyrażało satysfakcję z zabójstwa Kirka. Nazwał nurt “woke” ruchem morderstw i celebrowania morderstw. Wezwał zgromadzonych w Londynie do mobilizacji przeciwko temu ruchowi

„Mój apel skierowany do brytyjskiego zdrowego rozsądku, który polega na tym, by uważnie rozejrzeć się wokół i zapytać: <<Jeśli tak dalej pójdzie, w jakim świecie będziecie żyć?>>” – przekonywał multimiliarder. „Moje przesłanie do nich brzmi: jeśli to się utrzyma, przemoc was spotka, nie będziecie mieli wyboru. Znajdujecie się w fundamentalnej sytuacji” – Musk zwrócił się do brytyjskich obywateli – „Niezależnie od tego, czy wybieracie przemoc, czy nie, przemoc was spotka. Albo się bronicie, albo giniecie, taka jest prawda, moim zdaniem”.

To nie pierwszy raz, gdy Musk porusza kwestię sytuacji w Wielkiej Brytanii i polityki jej władz. Na początku bieżącego roku oskarżał rządy Partii Konserwatywnej i Partii Pracy o tuszowanie spraw wykorzystywania seksualnego nieletnich przez gangi imigrantów, bądź zaniedbania w ich ściganiu.

W sobotę w centrum Londynu odbył się marsz pod hasłem „Unite the Kingdom” (pol. Zjednoczyć Królestwo). Został zainicjowany przez znanego działacza antyimigracyjnego Tommy’ego Robinsona (właśc. Stephena Yaxleya-Lennona). Oficjalne informacje służb mówią o 100 tys. uczestników marszu. Jednak według zwolenników Robinsona i niektórych komentatorów analizujących nagrania z manifestacji, jej uczestników było kilkaset tysięcy.

 

 

Zwracając się do zgromadzonych Robinson uznał manifestację, za “największą w historii Wielkiej Brytanii”. Mówił o “fali patriotyzmu” płynącej przez kraj i “początku rewolucji kulturalnej” w Zjednoczonym Królestwie. Brytyjskich parlamentarzystów określił “zdrajcami w Westminsterze”.

“Udawało im się uciszać nas przez 20 lat, określili nas rasisatmi, skrajną prawicą. To już nie działa” – ocenił mówca – “Milcząca większość nie będzie już dłużej milczącą”. Oskarżył elity polityczne, określone “globalistami”, o to, że “atakowali rodzinę, atakowali chrześcijaństwo, otworzyli granicę”.

Kierował swoje słowa przeciwko “masowej, niekontrolowanej imigracji”. Mówił o braku bezpieczeństwa na ulicach, oraz wywyższaniu imigrantów ponad tych, którzy “budowali ten kraj, poświęcali się dla tego kraju”.

 

english.almayadeen.net/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności