Władze USA zgodziły się zwolnić prawie pół tysiąca pracowników południowokoreańskiego koncernu. Wrócą oni lotem specjalnym do swojej ojczyzny.

Południowokoreańscy pracownicy zatrzymani podczas masowej kontroli imigracyjnej w zakładach Hyundai w Georgii zostali zwolnieni przez amerykańskie organa ścigania. Jak poinformowało w niedzielę biuro prezydenta Republiki Korei Lee Jae Myunga wkrótce wrócą do ojczyzny. „Negocjacje w sprawie uwolnienia zatrzymanych pracowników zostały zakończone” – ogłosił w niedzielę rzecznik prezydenta – „Po zakończeniu procedur samolot czarterowy odleci, aby zabrać naszych obywateli”.

Federalne służby imigracyjne USA przeprowadziły 4 września akcję w fabryce akumulatorów samochodowych Hyundaia w Ellabell w stanie Georgia. Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) zatrzymano 475 pracowników, z których większość stanowili obywatele Korei Południowej. Imigranci, których zakwalifikowano jako przebywających nielegalnie zostali zatrzymani.

W tle sprawy pozostają perturbację związane z unilateralną polityką handlową administracji Donalda Trumpa. W lipcu Seul zobowiązał się do inwestycji w amerykańskie projekty o wartości 350 mld dolarów, w tym 26 mld dolarów przez Hyundai Motor. W zamian Trump zapowiedział obniżenie ceł na import z Korei Południowej z 25 do 15 proc.

Nalot wywołał napięcia dyplomatyczne. „Działalność gospodarcza naszych firm inwestujących w Stanach Zjednoczonych oraz interesy naszych obywateli nie mogą być bezprawnie naruszane podczas egzekwowania prawa przez USA” – przezkazał rzecznik koreańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Lee Jae-woong.

Czytaj także: Obława na nielegalnych imigrantów w Arabii Saudyjskiej

nbcnews.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności