Agencja ratingowa Fitch obniżyła perspektywę rozwoju polskiej gospodarki ze „stabilnej” na „negatywną”, wskazując na pogarszający się stan finansów publicznych, rosnący deficyt i szybki wzrost długu. Do decyzji odniósł się minister finansów Andrzej Domański, obarczając winą prezydenta Karola Nawrockiego.
5 września Fitch ogłosiła zmianę perspektywy ratingu Polski ze „stabilnej” na „negatywną”, utrzymując jednocześnie długoterminowy rating w walucie obcej na poziomie „A-”. W komunikacie wskazano, że decyzja wynika z rosnącego ryzyka dla finansów publicznych oraz większych, niż wcześniej oczekiwano, deficytów i braku wiarygodnych planów konsolidacji fiskalnej przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. Według agencji bariery polityczne mogą utrudniać wdrażanie niezbędnych reform.
W raporcie Fitch podkreślono: „Od czasu naszej ostatniej analizy ryzyko dla polskich finansów publicznych wzrosło. Znaczne odchylenia fiskalne w latach 2024 i 2025, przy deficycie wynoszącym średnio 6,7 proc. PKB, zwiększone wyzwania polityczne związane z wdrażaniem środków fiskalnych oraz brak wiarygodnej strategii konsolidacji fiskalnej prawdopodobnie utrudnią Polsce znaczące zmniejszenie deficytu fiskalnego przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi w 2027 r.” – napisano w raporcie agencji Fitch.
Agencja przewiduje większe deficyty w najbliższych latach. W ocenie Fitch deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ma wynieść 6,9 proc. PKB w 2025 r., spaść do 6,8 proc. w 2026 r., a następnie do 6,3 proc. w 2027 r. Wskazano, że prognoza odzwierciedla ograniczoną możliwość podwyższania podatków oraz dalszy wzrost inwestycji publicznych i wydatków na obronność, pomimo dodatkowych dochodów wynikających z zamrożenia progów podatku dochodowego oraz wolniejszego wzrostu wynagrodzeń w sektorze publicznym i wydatków socjalnych.
W zakresie długu publicznego Fitch prognozuje, że wskaźnik zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych zwiększy się do 59,3 proc. PKB w 2025 r., z 55,3 proc. w 2024 r. i 49,5 proc. w 2023 r. „Utrzymujący się deficyt pierwotny i emisja gwarancji netto (głównie dla pozabudżetowego funduszu obronnego) spowodują wzrost zadłużenia do 68,3 proc. w 2027 r. (mediana dla ratingu ‘A’: 53,7 proc.). Fitch prognozuje, że w przypadku braku dodatkowych środków konsolidacji fiskalnej zadłużenie w stosunku do PKB będzie nadal rosło” – napisano w raporcie.
W części dotyczącej uwarunkowań politycznych Fitch zwróciła uwagę, że „początek kadencji prezydenta Karola Nawrockiego wskazuje na prawdopodobne wyzwania dla rządu w zakresie realizacji decyzji politycznych. Od początku sierpnia prezydent zawetował różne projekty ustaw i publicznie wyraził sprzeciw wobec podwyżek podatków oraz zaproponował obniżki podatków”. Według agencji, w warunkach silnej polaryzacji politycznej wpływ czynników politycznych na decyzje może rosnąć wraz ze zbliżaniem się wyborów parlamentarnych zaplanowanych na październik 2027 r., co może ograniczyć możliwości wdrażania trudnych politycznie działań, w tym wspierających konsolidację fiskalną.
Fitch podkreśliła również znaczenie środków unijnych dla ścieżki wzrostu. „Niemniej, wdrożenie reform niezbędnych do utrzymania finansowania unijnego pozostanie kluczowe dla utrzymania silnego wzrostu PKB” – dodano w raporcie.
Minister finansów Andrzej Domański skomentował decyzję agencji na portalu X. W swoim wpisie stwierdził, że obniżenie ratingu Polski to wina Karola Nawrockiego.
„Agencja Fitch potwierdziła rating Polski na poziomie A-, obniżając jednak jego perspektywę. Decyzja to konsekwencja m.in. blokowania przez Prezydenta Nawrockiego kluczowych ustaw, co ogranicza przestrzeń do wzmocnienia fundamentów gospodarki i niezbędnej konsolidacji fiskalnej. W tle pozostaje wojna w Ukrainie i związana z nią konieczność ponoszenia rekordowych wydatków na obronność oraz globalna niepewność, której odzwierciedleniem były także ostatnie obniżki ratingów m.in. USA i Austrii. Nasz rząd odbudował wzrost gospodarczy, bezrobocie pozostaje na niskim poziomie, a inflacja spada najszybciej w Europie. Działamy tak, by łączyć stabilne finanse z inwestycjami i koniecznymi wydatkami na bezpieczeństwo. Niemniej, to sygnał ostrzegawczy, który wszyscy – w tym Prezydent i jego doradcy – powinni przyjąć do wiadomości. Poradzimy sobie także z tym wyzwaniem”.
Agencja Fitch potwierdziła rating Polski na poziomie A-, obniżając jednak jego perspektywę. Decyzja to konsekwencja https://t.co/Ad2dByW8tr. blokowania przez Prezydenta Nawrockiego kluczowych ustaw, co ogranicza przestrzeń do wzmocnienia fundamentów gospodarki i niezbędnej…
— Andrzej Domański (@Domanski_Andrz) September 5, 2025
Według Ministerdtwa Finansów, dług publiczny znacząco wzrósł od ostatnich wyborów parlamentarnych. W I kw. 2025 wyniósł 2,1235 bln zł, rok wcześniej 2,0118 bln zł, a w 2023 r. 1,6912 bln zł. Według przewidywań, decyfit budżetu państwa w 2026 r. wyniesie 271,7 mld zł, co stanowi 6,5 proc. PKB
Jak informował na początku września prezes NBP Adam Glapiński, w 2026 r. dług publiczny ma sięgnąć 67 proc. PKB. Mówił, że tak szybkiego narastania długu nie notowaliśmy w najnowszej historii Polski. Jak zaznaczył, deficyt sektora finansów publicznych w 2024 r. osiągnął 6,6 proc. PKB, a według rządowych prognoz w 2025 r. może wzrosnąć do 6,9 proc. PKB. „Już w tym roku dług ma przekroczyć 60 proc. PKB”.
Zobacz także: Deficyt budżetu państwa po lipcu wyniósł blisko 157 mld złotych
Pod koniec lipca Forum Obywatelskiego Rozwoju alarmowało, że państwo wydaje znacznie więcej, niż zarabia, a luka budżetowa rośnie w zastraszającym tempie. W 2024 roku przeciętny Polak „kosztował” państwo 48 tys. zł – i to znacznie więcej, niż państwo na niego zarobiło.
Kresy.pl/gov.pl/reuters.com/X































