19 sierpnia Japonia i Szwecja ogłosiły gotowość dołączenia do międzynarodowego pakietu gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, wzmacniając koalicję ponad 30 państw, które ogłosiły, że chcą uniemożliwić Rosji przeprowadzenie kolejnej inwazji w przypadku zawarcia porozumienia o zawieszeniu broni.

Premier Japonii Shigeru Ishiba podkreślił, że Tokio analizuje swoją rolę w ramach „koalicji chętnych”, obejmującej część państw NATO i innych sojuszników Kijowa. „Będziemy uważnie obserwować trwające dyskusje i starannie rozważać, co Japonia może i powinna zrobić – w tym różne aspekty prawne i dotyczące możliwości – a następnie odegramy odpowiednią rolę” – powiedział Ishiba, cytowany przez Japan Times. Japonia i Ukraina podpisały już w 2024 r. 10-letnią umowę o bezpieczeństwie, obejmującą pomoc humanitarną, nieśmiercionośną oraz wsparcie odbudowy, a od marca Tokio uczestniczy w działaniach koalicji dostarczającej broń Ukrainie.

W Sztokholmie premier Szwecji Ulf Kristersson oświadczył w rozmowie z publicznym radiem Sveriges, że jego kraj może wesprzeć Ukrainę, zapewniając nadzór powietrzny i zasoby morskie. Podkreślił przy tym, że sytuacja jest „krytyczna”.

Koalicja kierowana przez premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera i prezydenta Francji Emmanuela Macrona, pracuje nad utworzeniem międzynarodowych sił monitorujących przyszłe porozumienie pokojowe na Ukrainie. 18 sierpnia Macron zaznaczył, że gwarancje bezpieczeństwa nie obejmą członkostwa Ukrainy w NATO, lecz będą oparte na silnej armii ukraińskiej wspieranej zobowiązaniami sojuszniczymi. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział, że przygotowywane gwarancje mają „uniemożliwićn Władimirowi Putinowi ponowną próbę inwazji na część Ukrainy”. Kreml ostrzegł z kolei, że obecność wojsk NATO na Ukrainie „nieuchronnie” doprowadzi do konfrontacji z Moskwą.

We wtorek Wielka Brytania zadeklarowała gotowość do zaangażowania się w obronę ukraińskiej przestrzeni powietrznej oraz portów morskich – donosił we wtorek „The Guardian”. Według gazety, informacje te ma przekazać w środę Pentagonie szef brytyjskiej armii, Tony Radakin.

Z kolei agencja Bloomberg podaje, że około dziesięciu państw z tzw. koalicji chętnych rozważa wysłanie wojsk na Ukrainę.

Oczekuje się, że Radakin potwierdzi również gotowość Wielkiej Brytanii do wysłania wojskowych instruktorów oraz specjalistów logistycznych, którzy mieliby wspierać szkolenie ukraińskich sił. Wcześniejsze szacunki mówiły o możliwym zaangażowaniu nawet 30 tysięcy żołnierzy z państw koalicji, choć niektóre kraje Europy wyraziły sprzeciw wobec tak szeroko zakrojonej operacji.

Prezydent USA Donald Trump, który dzień wcześniej gościł w Białym Domu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i europejskich przywódców po rozmowie z Władimirem Putinem na Alasce, oświadczył, że rosyjski przywódca „zaakceptuje gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy”. Zapowiedział „dużą pomoc” dla Kijowa, ale zaznaczył, że „europejscy sojusznicy będą pierwszą linią obrony, ponieważ są na miejscu”. „Ale my im pomożemy” – dodał Trump.

Kresy.pl/kyivindependent.com

Tagi: , ,
forma płatności