Podczas niedzielnego spotkania państw tworzących tzw. koalicję chętnych na rzecz Ukrainy, wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wyraził stanowisko Polski, akcentując konieczność wywierania presji na stronę odpowiedzialną za agresję.
„W trakcie niedzielnego spotkania tzw. koalicji chętnych na rzecz Ukrainy podkreśliłem, że trzeba wywierać nacisk na agresora, a nie na ofiarę agresji” – przekazał Sikorski we wpisie na platformie X.
W wydarzeniu wzięła udział przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która przewodniczyła wideokonferencji, a także szefowie państw europejskich – zarówno prezydenci, jak i premierzy. Spotkanie rozpoczęło się w niedzielę o godzinie 15 czasu polskiego, tuż przed planowanym wylotem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do Stanów Zjednoczonych.
Sikorski jeszcze tego samego dnia, przed godziną 17, podsumował spotkanie w mediach społecznościowych: „Zakończyło się spotkanie zachodniej Koalicji Chętnych na rzecz Ukrainy przed jutrzejszymi rozmowami w Waszyngtonie. Podkreśliłem, że aby nastał pokój, trzeba wywrzeć nacisk na agresora, a nie na ofiarę agresji”.
Rzecznik MSZ, Paweł Wroński, przekazał dziennikarzom szczegóły rozmów. Podkreślił, że spotkanie zgromadziło przedstawicieli aż 33 państw, w tym tak odległych jak Japonia czy Nowa Zelandia. Wszyscy uczestnicy zgodzili się co do potrzeby wspierania inicjatyw pokojowych i – jak wskazał Wroński – utożsamili się z zasadą, której hołduje prezydent USA Donald Trump: „stop killing”.
Zobacz: Szefowa KE: UE będzie wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne
Jednocześnie zaznaczył, że rozmowy pokojowe nie mogą się odbywać w warunkach ciągłego zagrożenia: „Jakakolwiek forma zawieszenia, przerwania i rozgraniczenia ognia, jest – zdaniem uczestników koalicji chętnych – warunkiem do rozpoczęcia jakichkolwiek rozmów pokojowych”.
Wroński zaznaczył też jednoznaczność stanowisk uczestników co do odpowiedzialności za konflikt: „Jest głębokie przekonanie wśród uczestników tego zgromadzenia, że nie należy mieszać porządków i trzeba pamiętać, kto jest agresorem, a kto jest ofiarą tej agresji i kto w pierwszej mierze potrzebuje wsparcia, a na kogo trzeba wywierać presję”.
Czytaj: Media: Najpierw spotkanie Trumpa z Zełenskim, dopiero później rozmowy z liderami UE i NATO
rmf24.pl / Kresy.pl































