58-letni obywatel Niemiec Thomas S. usłyszał w czwartek zarzuty publicznego znieważenia polskich flag. Sprawa dotyczy incydentu z lipca, kiedy na moście granicznym w Słubicach ściągnął osiem przyczepionych do barierek polskich flag. Część wyrzucił do rzeki. Prokuratura poinformowała, że uzgodniona propozycja kary obejmuje sześć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na dwa lata, grzywnę w wysokości 2 tys. zł oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości.
Obywatel Niemiec Thomas S., 58 lat usłyszał 14 sierpnia, zarzut publicznego znieważenia polskich flag. Sprawa dotyczy incydentu z 29 lipca br. na moście granicznym w Słubicach, łączącym polskie miasto z Frankfurtem nad Odrą w woj. lubuskim. Według ustaleń śledczych mężczyzna zerwał osiem flag Polski przyczepionych do barierek, część wrzucił do rzeki, a pozostałe rzucił o ziemię.
O sprawie poinformowała Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Słubicach. Do zatrzymania podejrzanego doszło 13 sierpnia w jednym ze sklepów w Słubicach, gdzie interweniowali policjanci prowadzący czynności w tej sprawie. Następnego dnia Thomas S. został doprowadzony do prokuratury, gdzie postawiono mu zarzut publicznego znieważenia flag Polski.
Podejrzany przyznał się do popełnienia czynu. Wyjaśnił, że w chwili zdarzenia był pijany i nie jest w stanie wskazać motywów swojego zachowania. Złożył oświadczenie, w którym wyraził żal i skruchę. Po przedstawieniu zarzutów został zwolniony.
Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że Thomas S. nie był dotychczas karany sądownie. Nie pracuje i utrzymuje się ze świadczeń socjalnych. Prokuratura zapowiedziała skierowanie do sądu wniosku o ukaranie bez przeprowadzania rozprawy. Uzgodniona propozycja kary obejmuje sześć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na dwa lata, grzywnę w wysokości 2 tys. zł oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości.
Zgodnie z art. 137 § 1 Kodeksu karnego publiczne znieważenie symbolu państwowego zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Kresy.pl/interia.pl






























