Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent zapowiedział, że kolejne spotkanie delegacji USA i Chin w sprawie relacji gospodarczych odbędzie się w perspektywie dwóch lub trzech miesięcy. Jednocześnie wskazał, że ewentualna redukcja ceł wobec Chin będzie rozważana po dłuższym okresie zauważalnych postępów w ograniczaniu napływu fentanylu.

12 sierpnia Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent poinformował, że amerykańscy urzędnicy handlowi spotkają się ponownie z chińskimi odpowiednikami w ciągu najbliższych dwóch lub trzech miesięcy, aby omówić przyszłość stosunków gospodarczych między oboma krajami. Zapowiedź padła dzień po przedłużeniu zawieszenia broni taryfowej o kolejne 90 dni, co pozwoliło uniknąć wzajemnych stawek na poziomach sięgających trzycyfrowych wartości.

W wywiadzie dla programu „Kudlow” na antenie Fox Business Network Bessent przypomniał, że przywódca Chin Xi Jinping zaprosił prezydenta USA Donalda Trumpa do złożenia wizyty, jednak spotkanie nie zostało zaplanowane. „Nie ma jeszcze daty” – powiedział Bessent. „Prezydent jeszcze nie zaakceptował”. W ocenie szefa resortu finansów przywódcy obu krajów utrzymują dobre relacje.

Warunkiem ewentualnych decyzji o złagodzeniu polityki celnej wobec Chin ma być kwestia fentanylu. Bessent zaznaczył, że Stany Zjednoczone rozważą zmniejszenie ceł nałożonych na chińskie towary dopiero wtedy, gdy przez dłuższy okres będzie obserwowany postęp w ograniczaniu napływu tego środka do USA. Jak powiedział, potrzeba „miesięcy, jeśli nie kwartałów, jeśli nie roku” widocznych rezultatów, zanim rozpatrywana będzie obniżka. Według władz USA Chiny są głównym producentem i dostawcą prekursorów do fentanylu wytwarzanego przez meksykańskie kartele. Prezydent Donald Trump zarzuca Chinom, że nie robią wystarczająco dużo, by walczyć z produkcją fentanylu, a Meksykowi i Kanadzie – że nie podejmują odpowiednich działań, aby powstrzymać przemyt. W lipcu Trump stwierdził, że ogłoszenie nowych taryf wobec Chin nastąpiło „ze względu na fentanyl”.

Dzień przed deklaracją Bessenta prezydent USA podpisał rozporządzenie, które przedłużyło obowiązywanie niższych, 30-proc. ceł na produkty z Chin na kolejne 90 dni. Decyzja zapadła na kilka godzin przed wygaśnięciem zawieszenia 145 proc. taryf na chińskie dobra. Tym samym utrzymano rozejm w wojnie handlowej, zawarty podczas pierwszych rozmów w maju w Genewie. W ramach porozumienia USA zgodziły się obniżyć amerykańskie cła na chiński import do 30 proc., a Chiny swoje cła do 10 proc. Strony uzgodniły także rozluźnienie części ograniczeń eksportowych: Pekin w zakresie magnesów i minerałów wykorzystywanych m.in. w przemyśle motoryzacyjnym i zbrojeniowym, a Waszyngton w odniesieniu do silników lotniczych oraz niektórych półprzewodników.

W lutym prezydent USA nałożył 20 proc. cła na chiński import w związku z problemem fentanylu i stawki te pozostają w mocy mimo kruchego rozejmu handlowego uzgodnionego w maju. Na chiński import nałożono również dodatkowe bazowe cło w wysokości 10 proc. Równolegle Pekin utrzymuje, że podejmuje działania w zakresie kontroli narkotyków i odrzuca oskarżenia o bierność, wskazując, iż Waszyngton wykorzystuje temat fentanylu do wywierania presji.

Może Cię zainteresować: Po nałożeniu ceł na Indie Trump sugeruje, że Chiny mogą być następne

Czytaj też: WSJ: Chiny ograniczają eksport metali ziem rzadkich. Zachodni przemysł obronny mierzy się z opóźnieniami i wzrostem cen

Kresy.pl/Fox Business

Tagi: , , , ,
forma płatności