Węgierska prokuratura okręgowa postawiła zarzuty obywatelowi Węgier, który wiosną 2024 r. wstąpił do armii ukraińskiej i brał udział w działaniach bojowych przeciwko Rosji. Sprawa toczy się zaocznie, ponieważ miejsce pobytu oskarżonego jest nieznane.
Prokuratura okręgowa Csongrád-Csanád postawiła zarzuty obywatelowi Węgier, który dobrowolnie wstąpił do ukraińskich sił zbrojnych. Z ustaleń śledczych wynika, że mieszkaniec Makó, miasta położonego w południowo-wschodniej części kraju, w kwietniu 2024 r. wyjechał na Ukrainę, gdzie po krótkim szkoleniu dołączył do ukraińskiego batalionu wojskowego. Od tego momentu brał udział w operacjach bojowych przeciwko Rosji, realizując zarówno zadania rozpoznawcze, jak i misje bojowe.
Prokuratura zarzuca mężczyźnie przestępstwo „nielegalnego werbowania poprzez wstąpienie do organizacji spoza sojuszniczych sił zbrojnych biorących udział w konflikcie zbrojnym”. Zgodnie z aktem oskarżenia, podejrzany przebywał na Ukrainie od wiosny 2024 r. i przez ponad rok służył w szeregach armii ukraińskiej. W związku z faktem, że jego obecne miejsce pobytu nie jest znane, postępowanie wobec niego toczy się pod nieobecność oskarżonego. Prokuratura wniosła o przeprowadzenie rozprawy przed sądem w Szegedzie i wydanie wyroku zaocznie oraz wymierzenie kary pozbawienia wolności.
Węgierskie media podkreślają, że przypadek ten nie jest odosobniony. W lutym bieżącego roku Prokuratura Generalna w Budapeszcie skierowała do sądu wniosek o karę więzienia dla 30-letniego Węgra, który brał udział w walkach na Ukrainie jako najemnik.
W kontekście zaostrzenia działań na Ukrainie uwagę zwraca również informacja o wykryciu węgierskiej siatki szpiegowskiej działającej na Zakarpaciu. Na początku maja Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o zatrzymaniu dwóch agentów, w tym byłego żołnierza przywróconego do służby w 2024 r., którego zadaniem było werbowanie informatorów oraz przekazywanie poufnych informacji za granicę. Według SBU, siatka ta zajmowała się zbieraniem danych na temat systemów obrony powietrznej, rozmieszczenia wojsk oraz lokalnych nastrojów dotyczących obecności wojsk węgierskich. Węgry w odpowiedzi wydaliły z ambasady w Budapeszcie dwóch ukraińskich dyplomatów, których także oskarżono o szpiegostwo.
Później władze Węgier zakazały wjazdu trzem ważnym ukraińskim wojskowym, w związku z głośną sprawą śmierci Węgra z Zakarpacia podczas mobilizacji. Minister spraw zagranicznych Peter Szijjártó zapowiada konsekwencje dla Ukrainy w razie pogorszenia relacji.
Kresy.pl/telex.hu































