Obywatel Ukrainy usiłował ukraść busa i zaatakował kierowcę na trasie Częstochowa – Kraków. Został zatrzymany przez przypadkowych świadków i objęty policyjnym dozorem. Tymczasem Polak za zdjęcie flagi ukraińskiej trafia do aresztu, gdzie oczekuje na rozprawę.
Policjanci z Koziegłów zatrzymali 25-letniego obywatela Ukrainy, który w ubiegłą niedzielę, po godzinie 7:00, próbował ukraść osobowego busa w miejscowości Lgota Nadwarcie. Do zdarzenia doszło na trasie Częstochowa – Kraków. Jak ustalono, mężczyzna będący jednym z ostatnich pasażerów busa podszedł do kierowcy i kilkukrotnie uderzył go w głowę. Kierowca zeznał, że napastnik podczas ataku miał wkładać rękę do swojej saszetki i krzyczeć w jego kierunku słowa „broń, auto”.
W obliczu zagrożenia kierowca zatrzymał pojazd, zaciągnął hamulec postojowy, wyjął kluczyki i wybiegł z busa. Wtedy agresywny pasażer zajął miejsce kierowcy, zwolnił hamulec i próbował odjechać z miejsca zdarzenia. Kierowca zatrzymał przypadkowy samochód i poinformował jego pasażerów o sytuacji. W tym czasie napastnik wybił szybę w pojeździe, a następnie, kiedy wystawił głowę przez okno, został obezwładniony przez mężczyzn, którzy ruszyli z pomocą.
Sprawca został przekazany wezwanym na miejsce policjantom. Był bardzo pobudzony i noc spędził w policyjnym areszcie. Po przesłuchaniu usłyszał zarzut usiłowania rozboju. Prokurator zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Za zarzucane czyny grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Równocześnie zwracana jest uwaga na odmienne środki stosowane wobec innych podejrzanych w sprawach o znacznie łagodniejszym charakterze – w jednym z przypadków obywatel Polski, który zdjął ukraińską flagę, został umieszczony w areszcie i oczekuje na rozprawę.
kresy.pl/www.slaska.policja.gov.pl































