Belgijski rząd zapowiedział, że jeszcze latem rozpocznie “kontrole wjazdowe”, mające na celu ograniczenie nielegalnej migracji oraz przemieszczania się migrantów, którzy wcześniej uzyskali ochronę w innych krajach UE.
Minister ds. azylu Anneleen Van Bossuyt z partii Nowy Sojusz Flamandzki wyjaśniła, że nie chodzi o formalne przywrócenie kontroli granicznych, lecz o działania prowadzone zgodnie z artykułem 23 układu z Schengen. Podkreśliła, że Belgia nie zamierza przyjmować cudzoziemców, którzy już uzyskali status ochrony w innych państwach UE.
Nowe środki obejmą m.in. główne drogi prowadzące do Belgii, autostradowe parkingi oraz transport międzynarodowy – pociągi i autobusy.
Rząd tłumaczy, że podobne kroki podjęły wcześniej Niemcy i Holandia, co może prowadzić do wzrostu liczby migrantów kierujących się do Belgii. Nowe działania mają zapobiec takiemu scenariuszowi, zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy zjawisko migracji jest szczególnie nasilone.
Premier Belgii Bart De Wever, sprawujący urząd od lutego, wskazywał, że ograniczenie migracji jest priorytetem jego rządu.
Belgia to nie jedyny kraj, który podjął tego typu działania przeciw nielegalnej imigracji. Wcześniej kontrole graniczne przywrócili Niemcy i Holendrzy.
Czytaj także: Siemoniak grozi kontrolami na granicy z Niemcami. “To uderza w obywateli”
reuters.com / Kresy.pl






























