16 czerwca 1944 roku niedaleko Bełżca sotnia Ukraińskiej Powstańczej Armii dowodzona prawdopodobnie przez Dmytra Karpenkę „Jastruba” dokonała brutalnego ataku na pociąg osobowy relacji Bełżec–Rawa Ruska–Lwów.
Pociąg, wiozący cywilów do pracy i na targi, zatrzymał się ok. 3 km od Bełżca, w pobliżu wsi Zatyle. Według relacji ukraiński maszynista Zachariasz Procyk miał pozostawać w zmowie z napastnikami i zatrzymać skład w miejscu zasadzki. Kiedy pociąg stanął, z lasu wyszło blisko stu uzbrojonych napastników: członkowie UPA i cywile.
Pasażerów zmuszono do opuszczenia wagonów. Polaków oddzielano od Ukraińców na podstawie kenkart. Ukraińców puszczono wolno, a Polacy zostali brutalnie zamordowani. Rozstrzeliwano ich albo kłuto bagnetami. Bagnetami przebito m.in. ciężarną kobietę, a kilkuletniej dziewczynce roztrzaskano głowę.
„Chłopczi, zahrajte” – miał krzyknąć jeden z Ukraińców. Potem padły strzały. „Huk! Salwa za salwą”. Tak według jednego ze świadków wyglądał finał mordu pod Bełżcem.
Według różnych źródeł zginęło od 40 do 75 osób. Ciała ofiar przewieziono drezynami do Bełżca, gdzie odbyła się identyfikacja. Część zamordowanych pochowano w Tomaszowie Lubelskim, część w Bełżcu, innych – w rodzinnych miejscowościach. Ocalali świadkowie przekazali informacje do placówki AK, która wykonała dokumentację fotograficzną, przekazaną później do Londynu.
Dziś miejsce tragedii upamiętniają krzyż przy torach oraz pomnik z napisem upamiętniającym ofiary zbrodni UPA. Co roku w rocznicę napadu odbywają się uroczystości ku ich pamięci.
Do dziś nie znamy miejsc i nazwisk
Do dziś nie znamy dokładnej liczby ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Wciąż brakuje pełnego wykazu miejscowości, w których dochodziło do mordów na ludności polskiej. Mimo że od tamtych tragicznych wydarzeń minęło już ponad osiemdziesiąt lat, nadal nie dysponujemy kompleksową mapą dołów śmierci, ani pełnym spisem cmentarzy, pojedynczych i zbiorowych mogił, w których spoczywają obywatele II Rzeczypospolitej – ofiary jednej z największych zbrodni na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.
Według polskich szacunków OUN-UPA zamordowała ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz na terenach obecnej wschodniej Polski, w około 4 tysiącach miejscowości.
Czytaj też: Tak powstały sotnie UPA
Kresy.pl








