Komisja Europejska zgodziła się na wydłużenie rozliczania inwestycji z KPO do końca 2026 r., co umożliwi dokończenie projektów i daje Polsce dodatkowy czas na ich realizację – poinformowała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
„Piątek 13 i dobre wieści. Jest zgoda na przedłużenie KPO do końca 2026 roku. Już wydawało się, że jest to niemożliwe, a jednak udało się! To efekt naszych kilkumiesięcznych negocjacji. Wdrożenie tej decyzji będzie wymagało od nas w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej renegocjacji z KE wskaźników dla setek projektów. Ale najważniejsze, że dzięki temu uda się zakończyć i sfinansować z KPO wiele ważnych dla Polski inwestycji!” – napisała Pełczyńska-Nałęcz na X
Piątek 13 i dobre wieści:)
‼️Jest zgoda na przedłużenie KPO do końca 2026 roku‼️
Już wydawało się, że jest to niemożliwe, a jednak udało się! To efekt naszych kilkumiesięcznych negocjacji.Wdrożenie tej decyzji będzie wymagało od nas w @MFIPR_GOV_PL renegocjacji z KE…
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) June 13, 2025
Zgodnie z wcześniejszymi założeniami, inwestycje finansowane z KPO miały być zakończone do 31 sierpnia 2026 r.
Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności dla Polski obejmuje 56 inwestycji i 55 reform. Łączna wartość środków przewidzianych z KPO wynosi 59,8 mld euro (268 mld zł), z czego 25,27 mld euro (113,28 mld zł) stanowią dotacje, a 34,54 mld euro (154,81 mld zł) to preferencyjne pożyczki.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas wizyty w Warszawie w lutym 2024 r. ogłosiła, że środki z KPO dla Polski zostaną odblokowane. Premier Donald Tusk wskazywał, że łączna kwota środków może wynieść około 600 mld zł.
„Trochę się wspólnie napracowaliśmy. Przede wszystkim Polki i Polacy 15 października, wybierając na nowo demokrację i rządy prawa. To są prawdziwi bohaterzy tej historii, która dzisiaj znalazła swój finał” – mówił Tusk podczas wspólnej konferencji prasowej z von der Leyen.
Zgodnie z założeniami UE znacząca część budżetu KPO zostanie przeznaczona na cele klimatyczne (46,6 proc.), transformację cyfrową (21,3 proc.) oraz reformy socjalne (22,3 proc.).
Obsługa pożyczek udzielanych w ramach KPO wiąże się jednak z kosztami. Poseł Grzegorz Płaczek, powołując się na odpowiedź Ministerstwa Finansów, poinformował, że w 2025 r. wydatki związane z obsługą pożyczek z KPO mają wynieść ponad 2,5 mld zł. Według odpowiedzi resortu finansów, tylko koszty administracyjne związane z pożyczkami w 2023 r. wyniosły 1,9 mln zł, a łączne wydatki na obsługę pożyczek zaplanowane w budżecie na 2025 r. mają wynieść 2.554.900.000 zł.
W opinii posła Płaczka uzależnienie finansowania inwestycji od środków z KPO oznacza zwiększoną zależność Polski od instytucji unijnych. Wskazał również, że decyzje dotyczące środków z KPO podejmowane są przez urzędników europejskich, którzy nie pochodzą z wyborów demokratycznych.
Polska niemal w 100 proc. uzależniła się od Brukseli poprzez pieniądze z KPO – alarmuje poseł Grzegorz Płaczek. Jak podkreśla, powołując się na odpowiedź resortu finansów, w 2025 obsługa “pożyczek” będzie kosztowała Polskę ponad 2,5 miliarda złotych.
W lutym Komisja Europejska wezwała kraje członkowskie UE do wznowienia prac nad nowymi dochodami własnymi Unii w celu spłaty funduszu odbudowy. Nowe zasoby mają pochodzić m.in. z wpływów z systemu handlu emisjami ETS, z tzw. podatku węglowego na granicach (zwanego też mechanizmem dostosowania granicznego dotyczącego emisji CO2, CBAM), z zasobów własnych powiązanych z zyskami przedsiębiorstw w sektorze korporacyjnym, a także z opodatkowania światowych koncernów.
Kresy.pl/X
































