Część polityków Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), w tym były lider frakcji parlamentarnej Rolf Mützenich, podpisało manifest wzywający do rozmów dyplomatycznych z Rosją. W oświadczeniu zaapelowano o zakończenie militaryzacji i rozpoczęcie negocjacji. Do inicjatywy odniósł się kanclerz Friedrich Merz, który podkreślił potrzebę jedności rządu w kwestii stanowiska wobec wojny Rosji z Ukrainą.
W dokumencie, który podpisało ponad 100 osób, wyrażono „ubolewanie” nad „przymusem zwiększenia zbrojeń i przygotowaniami do rzekomo nieuchronnej wojny”.
— „Retoryka militarnego alarmu i ogromne programy zbrojeniowe nie zwiększają bezpieczeństwa Niemiec i Europy, lecz prowadzą do destabilizacji i wzmocnienia wzajemnego postrzegania zagrożenia między NATO a Rosją” – stwierdzono w dokumencie. Kolejno socjaldemokraci zaapelowali do rozpoczęcia negocjacji z Rosją.
Wśród sygnatariuszy inicjatywy znajdują się wybitne osobistości partyjne, w tym były lider frakcji parlamentarnej Rolf Mützenich, były szef partii Norbert Walter-Borjans i ekspert ds. polityki zagranicznej Ralf Stegner, a także kilku ustawodawców federalnych i krajowych.
Temat manifestu pojawi się na zaplanowanej na koniec czerwca konferencji partyjnej SPD, która będzie połączona z wyborem nowego kierownictwa. W tym samym czasie w Hadze odbędzie się szczyt NATO, podczas którego przewiduje się podjęcie decyzji dotyczących zwiększenia nakładów na obronność państw członkowskich.
Część polityków SPD, w tym parlamentarzyści, jednoznacznie odcięła się od propozycji zawartych w manifeście, argumentując, że obecna linia partii i rządu jest właściwa w kontekście bezpieczeństwa Niemiec oraz solidarności z Ukrainą.
Ekspert SPD ds. polityki zagranicznej Adis Ahmetovic zwrócił uwagę, że inicjatywa nie odzwierciedla stanowiska większości partii i nie miałaby szans na uzyskanie poparcia podczas zjazdu SPD. Podobnie Sebastian Fiedler skrytykował manifest jako mylący i wzbudzający niepotrzebne kontrowersje w trudnej sytuacji politycznej.
Kanclerz Friedrich Merz opowiedział się za podtrzymaniem dotychczasowej linii polityki wobec Rosji, opowiadając się za utrzymaniem presji na Moskwę oraz dalszym wsparciem dla Ukrainy w ramach sojuszu NATO i Unii Europejskiej.
– „My w rządzie jesteśmy w pełni zjednoczeni w naszej ocenie wojny, jaką Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie, i we wnioskach, jakie z niej wyciągamy. Oczekuję, że ta jedność zostanie utrzymana” – powiedział Merz 11 czerwca, nie krytykując bezpośrednio inicjatywy SPD.
Na niemieckiej scenie politycznej coraz częściej pojawiają się głosy wzywające do powrotu normalizacji stosunków z Rosją. W maju Michael Kretschmer, premier Saksonii i polityk CDU, w rozmowie z internetowym wydaniem tygodnika Die Zeit wezwał do rozpoczęcia rozmów z Moskwą na temat ewentualnego wznowienia projektu gazociągu Nord Stream 2, który miałby dostarczać rosyjski gaz do Europy.
Z doniesień mediów publicznych ARD oraz tygodnika „Die Zeit” wynika, że wpływowi niemieccy politycy, zarówno z SPD, jak i CDU, spotykają się od miesięcy z bliskimi współpracownikami Władimira Putina – ostatnio 13 kwietnia 2025 roku w luksusowym hotelu Four Seasons w Baku.
Jak informowaliśmy, doniesienia medialne sugerują, że Niemcy, Rosja i USA prowadzą tajne negocjacje w sprawie dostaw rosyjskich surowców do Europy. Ma chodzić o ewentualne wykupienie udziałów rosyjskiej spółki Rosnieft w trzech niemieckich rafineriach.
Kresy.pl/dw.com































