
USA: FBI inwigilowało katolickie parafie i szkoły? Śledztwo ujawnia skalę kontrowersyjnej notatki
/0 Komentarze/w Ameryka, bezpieczeństwo i obrona, Wydarzenia /Przez Adam SzabelakKatolickie parafie, szkoły i kurie diecezjalne miały być monitorowane przez FBI na podstawie kontrowersyjnej notatki, która powstała w oddziale Biura w Richmond w stanie Wirginia. Choć przez wiele miesięcy przedstawiano ją jako “incydent jednostkowy”, nowe ustalenia republikańskiego senatora Chucka Grassleya rzucają zupełnie inne światło na sprawę. Z dokumentów wynika, że materiał nie tylko nie był lokalną inicjatywą, ale został szeroko rozpowszechniony – trafił do rąk około tysiąca agentów FBI w całych Stanach Zjednoczonych.
Sprawa po raz pierwszy wypłynęła w 2023 roku, gdy jeden z sygnalistów ujawnił istnienie tzw. „notatki z Richmond”. Dokument ten klasyfikował katolickich tradycjonalistów jako potencjalne zagrożenie ekstremistyczne, przypisując im m.in. skłonność do antysemityzmu, rasizmu, postaw antyimigracyjnych i sprzeciw wobec ruchów LGBTQ.
W treści notatki podkreślano, że „radykalni tradycjonaliści katoliccy” często odrzucają reformy Soboru Watykańskiego II i mogą być powiązani z ideologią tzw. białej supremacji. Źródłem tych oskarżeń była lewicowa organizacja Southern Poverty Law Center – znana z agresywnej retoryki wobec konserwatywnych środowisk religijnych, porównywana przez krytyków do polskich inicjatyw takich jak Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Senator Chuck Grassley z Iowa przeprowadził niezależne dochodzenie, z którego wynika, że dyrektor FBI Christopher Wray składał fałszywe zeznania, gdy twierdził, że dokument był „incydentem jednostkowym” i został „natychmiast usunięty”.
W rzeczywistości, jak twierdzi Grassley, notatkę rozesłano do oddziałów FBI w całym kraju – w tym do biur w Louisville, Portland i Milwaukee – zanim została oficjalnie wycofana. Łącznie dokument miało otrzymać ponad tysiąc funkcjonariuszy.
„Została szeroko rozpowszechniona wśród ponad 1000 pracowników FBI, zanim została publicznie ujawniona przez sygnalistę” – napisał Grassley, publikując nowe materiały.
Po ujawnieniu notatki w 2023 roku, jej treść potępił publicznie zarówno ówczesny prokurator generalny USA Merrick Garland, jak i sam dyrektor FBI Christopher Wray, który zeznał przed senacką komisją, że był „przerażony” dokumentem. Wray zapewniał, że to „pojedynczy produkt” lokalnego biura i że został on „usunięty z systemów FBI”.
Jednak najnowsze śledztwo Grassleya pokazuje, że prawda mogła być zupełnie inna. Zanim notatkę potępiono i wycofano, zdążyła już posłużyć jako podstawa do inwigilacji katolickich parafii i instytucji edukacyjnych.
Ujawnione fakty wywołały nowe pytania o ideologizację służb federalnych i naruszenia wolności religijnej. Obecny szef FBI Kash Patel poparł działania Grassleya, określając go jako „kluczowego partnera Biura w walce o przejrzystość”. Patel zadeklarował, że FBI jest gotowe współpracować z Kongresem, by wyjaśnić, kto odpowiadał za rozpowszechnienie notatki i czy działania na jej podstawie były zgodne z prawem.
Sprawa może mieć poważne konsekwencje polityczne – zarówno dla FBI, jak i dla Demokratów, pod których rządami dokument został stworzony i rozpowszechniony. Monitorowanie wspólnot religijnych pod zarzutem “ekstremizmu” może okazać się jednym z najbardziej kontrowersyjnych epizodów w historii amerykańskich służb specjalnych ostatnich lat.
CZYTAJ TAKŻE: Szef FBI wzywa do zbadania przejrzystości pomocy dla Ukrainy































