Według danych zespołu analitycznego Oryx, od początku inwazji Rosji na Ukrainę potwierdzono utratę ponad 4000 rosyjskich czołgów.
Rosyjskie Siły Zbrojne straciły ponad 4000 czołgów od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę – wynika z najnowszego raportu opublikowanego przez grupę analityczną Oryx. Straty te obejmują maszyny zniszczone, porzucone oraz przejęte przez stronę ukraińską.
Zespół Oryx prowadzi szczegółowy rejestr od lutego 2022 roku. W zestawieniu uwzględniane są wyłącznie przypadki, które zostały udokumentowane wizualnie – za pomocą zdjęć lub nagrań wideo. Z tego względu eksperci podkreślają, że rzeczywista liczba utraconych przez Rosję pojazdów może być jeszcze większa.
W raporcie zaznaczono, że część czołgów oznaczonych jako „porzucone” została później najprawdopodobniej zniszczona lub przejęta przez ukraińskie siły zbrojne. W takich przypadkach pojazd jest klasyfikowany jako utrata rosyjskiej armii – nawet jeśli później został użyty przez Ukrainę. Jeśli zaś nie udało się ustalić pochodzenia danego pojazdu, nie został on wliczony do statystyki.
W analizie Oryx uwzględniono również okres sprzed 2022 roku. W latach 2014–2021, czyli od początku konfliktu w Donbasie i aneksji Krymu, rosyjskie siły okupacyjne miały stracić co najmniej 50 czołgów różnych typów – w tym nowoczesne modele T-72B3, które po raz pierwszy zostały użyte bojowo przeciwko Ukrainie w 2014 roku.
Wcześniej informowaliśmy o ukraińskich problemach w kontekście nabywania broni pancernej. W środę rząd Szwajcarii zatwierdził sprzedaż 71 czołgów Leopard 1 przez firmę Ruag MRO do Niemiec. Decyzja została podjęta z zastrzeżeniem, że pojazdy te nie mogą być przekazane dalej na Ukrainę.
Jak poinformował portal Swissinfo, maszyny znajdują się obecnie we Włoszech. Firma Ruag MRO posiada łącznie 96 czołgów Leopard 1, które zakupiła od włoskiego Ministerstwa Obrony w 2016 roku. W 2023 roku szwajcarski rząd zablokował próbę sprzedaży tych pojazdów do Niemiec, obawiając się, że mogą one zostać przekazane Kijowowi.
Szwajcarskie prawo zabrania eksportu materiałów wojennych do państw uczestniczących w aktywnych konfliktach zbrojnych. W związku z tym Ruag MRO wystąpił do Sekretariatu Stanu ds. Gospodarczych (SECO) o zgodę na przeprowadzenie transakcji.
Ostatecznie szwajcarskie władze uznały, że w tym przypadku nie jest wymagane specjalne zezwolenie, ponieważ Niemcy należą do grupy państw, do których sprzedaż materiałów wojennych może odbywać się bez licencji. Zastrzeżenie dotyczy jednak dalszego eksportu — szczególnie do krajów objętych wojną, takich jak Ukraina.
Decyzja Szwajcarii wpisuje się w utrzymywaną od początku inwazji Rosji na Ukrainę politykę neutralności, zgodnie z którą Berno wielokrotnie blokowało eksport szwajcarskiej broni lub amunicji do Kijowa, również poprzez państwa trzecie.
Kresy.pl/Oryx































