Za publikowanymi w internecie reklamami politycznymi promującymi Rafała Trzaskowskiego i atakującymi jego konkurentów stoi pracownik i wolontariusze fundacji Akcja Demokracja – podaje WP. Wcześniej przed ingerencjami przestrzegał NASK.
Polski instytut badawczy NASK poinformował w środę, że zidentyfikował reklamy polityczne na platformie Facebook, które mogą być finansowane z zagranicy. “Działania miały pozornie wspierać jednego z kandydatów i dyskredytować innych. Realizowane przez konta reklamowe kampanie dotyczyły szczególnie Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena. Analiza wskazuje na możliwą prowokację. Jej celem mogło być działanie na szkodę kandydata rzekomo wspieranego przez tego typu reklamy oraz destabilizacja sytuacji przed wyborami prezydenckimi” – wskazano w komunikacie.
Z ustaleń NASK wynikało, że konta reklamowe powiązane z podejrzanymi kampaniami wydały w ostatnim tygodniu więcej środków niż oficjalne komitety wyborcze.
Następnie Meta zaprzeczyła, jakoby doszło do wpływu z zewnątrz.
Sprawę opisała Wirtualna Polska w czwartkowym artykule. Z informacji serwisu wynika, że reklamy były publikowane przez profile na Facebooku “Wiesz Jak Nie Jest” i “Stół Dorosłych”, których administrator jest nieznany. Wydano na nie 400 tys. zł niewiadomego pochodzenia.
To nie Rosjanie wpływają na wybory w Polsce politycznymi reklamami na Facebooku, co wczoraj sugerowano.
To austriacko-węgierski partner biznesowy Akcji Demokracja, fundacji bliskiej obecnie rządzącym, któremu ludzie z Akcji Demokracja pomogli. https://t.co/5ea5U4Ydxd— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) May 15, 2025
“Zidentyfikowaliśmy trzy osoby występujące w reklamach. Potwierdziły nam, że zostały zachęcone do udziału w nich przez ludzi z fundacji Akcja Demokracja” – czytamy.
Portal podkreśla, że zarząd Akcji Demokracja przyznał, iż pracownik fundacji pomagał zagranicznemu partnerowi organizacji w znalezieniu chętnych do wzięcia udziału w nagraniach. W nadesłanej odpowiedzi wskazano: “Zrobiliśmy uprzejmość firmie, z którą stale współpracujemy i na tym skończyła się nasza rola”.
Chodzi o austriacko-węgierską firmę Estratos, która świadczy dla Akcji Demokracja “usługi technologiczne oraz konsultacje w zakresie komunikacji”. Dziennikarze ustalili, że emitowane materiały przede wszystkim podważają wizerunek Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena.
Jak zaznacza WP, prezes Akcji Demokracja Jakub Kocjan kilka dni temu rozmawiał z wicepremierem oraz ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim o bezpiecznym przeprowadzeniu wyborów. “Do niedawna był asystentem posłanki KO, a w 2020 r. otrzymał nagrodę od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego” – czytamy.
Tymczasem w czwartek NASK wydał kolejny komunikat. Ostrzega przed kolejnymi działaniami o charakterze dezinformacyjnym. “NASK, działając w ramach Parasola Wyborczego i we współpracy ze służbami, ujawnia kolejne operacje informacyjne wymierzone w stabilność procesu wyborczego. Analiza objęła aktywność siatki kilkuset fałszywych kont w serwisie X (dawniej Twitter), które w skoordynowany sposób rozpowszechniały przekazy spójne z linią propagandową Federacji Rosyjskiej. Konta te były starannie przygotowane: posługiwały się materiałami wizualnymi wygenerowanymi przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji, publikowały treści wpisujące się w aktualne trendy i wykorzystywały algorytmy platformy, by dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców” – czytamy.
Jak czytamy, treści dotyczyły “przede wszystkim tematów polaryzujących debatę publiczną, takich jak: bezpieczeństwo, polityka zagraniczna, migracja czy sytuacja społeczno-gospodarcza”.
Według NASK, pojawiły się także “materiały uderzające w jednego z kandydatów na urząd Prezydenta RP. Te same narracje, w identycznej oprawie graficznej, zostały wykryte także w serwisie Telegram – publikowane przez konta znane z udziału w działaniach rosyjskiej dezinformacji”.
“Analitycy NASK dostrzegają również nową kampanię SMS-ową, której celem jest polaryzacja społeczna i osłabienie zaufania do demokratycznych instytucji. Od wczoraj NASK otrzymał blisko 100 zgłoszeń takich wiadomości. Ich treść nawiązuje do spraw wrażliwych społecznie – jak zasiłek pogrzebowy – i w sposób prześmiewczy zachęca do ‘Pożegnania’ wskazanego kandydata. Wiadomości są rozsyłane z różnych numerów, wyglądają na element zaplanowanej operacji informacyjnej i pojawiają się na dwa dni przed wyborami” – napisano w komunikacie.
Jak czytamy, celem jest “ośmieszenie przekazu politycznego, wywołanie niepokoju społecznego oraz dezorientacja wyborców. Wiadomości rozsyłane są zbiorowo, a ich forma wskazuje na próbę masowego wpływania na odbiorców z wykorzystaniem metod znanych z wcześniejszych operacji dezinformacyjnych”.
Zobacz też: “To kpina, brak jest właściwych rozwiązań prawnych”. Bosak o ochronie wyborów przed zagraniczną ingerencją
wiadomosci.wp.pl / nask.pl / Kresy.pl





























