Donald Tusk poinformował o cyberataku na system informatyczny Platformy Obywatelskiej, sugerując obcą ingerencję w wybory. Według służb odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo ślady ataku wskazują na działania ze Wschodu. Władze podkreślają, że sprawa jest poważna i trwają intensywne prace nad jej wyjaśnieniem.
W środę, 2 kwietnia, Donald Tusk poinformował w mediach społecznościowych o cyberataku na system informatyczny Platformy Obywatelskiej. „Cyberatak na system informatyczny Platformy. Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad” – napisał premier.
Cyberatak na system informatyczny Platformy. Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad.
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 2, 2025
Nie podano szczegółów dotyczących skali ataku ani ewentualnych strat. Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec doprecyzował, że atak miał na celu przejęcie kontroli nad komputerami pracowników partii oraz sztabu wyborczego. „Według organów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo konkretne dane dotyczące cyberataku wskazują na sposób działania służb ze Wschodu” – dodał.
Minister cyfryzacji i wicepremier Krzysztof Gawkowski podkreślił, że służby intensywnie pracują nad sprawą i będą na bieżąco informować o jej rozwoju. „Sprawa jest poważna i o wszystkich szczegółach będziemy informowali na bieżąco” – napisał na platformie X.
Służby państwa intensywnie pracują w związku z incydentem cyberbezpieczenstwa dotyczącym PO.
Sprawa jest poważna i o wszyskich szczegółach będziemy informowali na bieżąco. https://t.co/en2vSgVTto— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) April 2, 2025
Incydent nastąpił na niecałe dwa miesiące przed wyborami prezydenckimi w Polsce. Pierwsza tura zaplanowana jest na 18 maja, a ewentualna druga odbędzie się 1 czerwca.
Zobacz też: Musk twierdzi, że za atakiem na platformę X stoją “adresy IP z terenu Ukrainy”
Kresy.pl































