31 marca 1241 roku, według części przekazów kronikarskich, wycofujące się wojska mongolskie spaliły Kraków. Wydarzenie to wiąże się w tradycji z legendą hejnału mariackiego, choć jej geneza jest znacznie późniejsza.
Pierwszy najazd mongolski na Polskę rozpoczął się na początku 1241 roku i stanowił element szerszej ekspansji imperium mongolskiego prowadzonej przez Batu-chana. Po podboju Rusi Kijowskiej wojska mongolskie wkroczyły na ziemie polskie.
Czytaj też: Kraków to staroukraińskie miasto?
Kraków został zajęty bez większego oporu po klęsce wojsk polskich w bitwie pod Chmielnikiem, stoczonej 18 marca 1241 roku. Upadek sił książęcych doprowadził do załamania obrony regionu. Według relacji późniejszych kronikarzy, w tym Jana Długosza, znaczna część ludności opuściła miasto, szukając schronienia na Wawelu i w okolicznych lasach.
Dokładna data wkroczenia Mongołów do Krakowa nie jest znana; przyjmuje się, że nastąpiło to między 18 a 24 marca 1241 roku. Miasto zostało następnie splądrowane. W tradycji kronikarskiej pojawia się informacja, że pod koniec marca, w trakcie odwrotu, Mongołowie podłożyli ogień, doprowadzając do zniszczenia znacznej części zabudowy. Precyzyjne datowanie dzienne tego wydarzenia nie jest jednak jednoznacznie potwierdzone źródłowo.
Zniszczeniu uległa przede wszystkim drewniana zabudowa miasta. Część obiektów murowanych prawdopodobnie przetrwała, w tym Wawel oraz romański Kościół św. Andrzeja w Krakowie, którego masywne mury miały charakter obronny. Możliwe, że ocalał także Kościół św. Wojciecha w Krakowie na Rynku Głównym.
Czytaj też: Deweloperzy zniszczyli w Krakowie zabytkowy budynek
Miasto stosunkowo szybko podjęło odbudowę. W 1257 roku Bolesław V Wstydliwy nadał Krakowowi przywilej lokacyjny na prawie magdeburskim, co zapoczątkowało nowy etap jego rozwoju urbanistycznego.
Z najazdem mongolskim tradycyjnie łączy się legenda hejnału mariackiego. Według niej strażnik z wieży kościoła Mariackiego miał ostrzec mieszkańców przed zbliżającym się niebezpieczeństwem, grając sygnał alarmowy, który urwał się w chwili jego śmierci od strzały. W rzeczywistości jednak legenda ta w znanej dziś formie ukształtowała się dopiero w XX wieku i została spopularyzowana przez powieść Erica P. Kelly’ego „Trębacz z Krakowa”.
Najstarsza znana wzmianka o trębaczu miejskim w Krakowie pochodzi z 1392 roku i znajduje się w rejestrach płac. Wynika z niej, że trębacz pełnił funkcję obserwacyjną i sygnalizacyjną, ostrzegając przed zagrożeniami, takimi jak pożary czy ataki. Nie ma jednak dowodów, że wykonywana wówczas melodia była tożsama z dzisiejszym hejnałem ani że wiązała się z wydarzeniami z 1241 roku.
Kresy.pl / Polskie Radio 24








